
Ziewanie to bardzo kontrowersyjna czynność fizjologiczna. Pewnie każdy kojarzy teorię, według której zaczynamy ziewać, kiedy brakuje nam tlenu.
Ostatnie badania wskazują jednak na to, że poziom CO2 i O2 nie mają wpływu na częstotliwość ziewania.
Możliwe, że czynność ta pomaga regulować temperaturę wewnątrzczaszkową.
Kojarzymy ziewanie z nudą, ale badania dowodzą, że one nie są powiązane wprost, bo ziewa również płód, mający 20tyg (chyba że się nudzi w brzuszku ).
Kiedy ziewamy, szeroko otwieramy usta. Odbywa się to dzięki pracy mięśni skrzydłowych bocznych.
Ich skracanie pomaga odpompować odtlenowaną krew spod oczu i twarzy poprzez oddziaływanie na splot skrzydłowy (zob. grafikę).
Utrudniony odpływ krwi powoduje sińce pod oczami i obrzęki. Otwieranie ust, m.in. ziewanie pomaga go usprawnić.
Jeśli jednak klika nam w stawach i praca mięśni skrzydłowych bocznych jest zaburzona, słodkie ziewnięcie może się skończyć zablokowaniem żuchwy!
W takiej sytuacji lepiej użyć ten odruch na rozciąganie mięśni, utrzymując usta zamknięte lub delikatnie rozchylone (do 2 cm).
Wywołaj ziewnięcie, utrzymując szczękę i żuchwę blisko siebie i skoncentruj się na uczuciu rozciągania w mięśniach żucia.
Następnie ostrożnie po woli otwórz i zamknij kilka razy usta, koniecznie unikając klikania i przeskakiwania.
Daj znać, czy się udało!