
Uwaga, spojler! Nagrałam dla was wczoraj trzy filmiki
Pierwszy na rozluźnienie czoła, mam nadzieję, że już wypróbowałyście ćwiczenie, dzisiejszy pomoże spłycić bruzdę między brwiami, a jutrzejszy zmniejszyć poziome zmarszczki czołowe.
Nie muszę wam przypominać, że twarzy dotykamy tylko i wyłącznie czystymi rękoma, prawda?
Możecie również jak poprzednie robić to ćwiczenie w łóżku przed snem, a jeżeli się skusiłyście na zakup plastrów, o których pisałam wcześniej, wykonywanie tego ćwiczenia przed naklejaniem na noc, uskuteczni ich działanie. W ciągu dnia starajcie się panować nad mimiką i powtarzać ćwiczenie, jeżeli czujecie, że brwi zjeżdżają do środka lub w dół. Oprócz tego pamiętajcie, że mięsień skroniowy jest antagonistą mięśnia marszczącego brwi, dlatego trzeba go wzmacniać, żeby on mógł przeciwdziałać działaniu „silniejszego sąsiada”.
Palce wskazujące zginamy tak, aby opuszkami prawie dotknęły swojej podstawy, środkowymi częściami wygładzamy obszar między brwiami. Podczas wykonywania ćwiczenia starajcie się maksymalnie rozluźnić czoło. Patrzcie w lustro, nie rozciągajcie skóry, starajcie się dotrzeć do mięśnia, rozluźnić go, rozprostować.
Jeżeli skóra jednak za mocno się rozciąga, spróbujcie wykonywać ćwiczenie podczas nakładania kremu, który zapewni poślizg, lub skupcie się tylko na lwiej zmarszczce, kończąc ruch palców na środku brwi.
Dajcie znać, czy wam się podoba!
Pokażę wam dzisiaj ćwiczenie, które bardzo ładnie rozluźnia czoło. Możecie go zrobić rano, lub już dzisiaj w łóżku przed snem.
Nazywa się „Ciuchcia”. Powoli masujemy czoło na całej jego wysokości za pomocą czubków dwóch palców obu dłoni poczynając od środka czoła ku jego bokom. Zwróćcie szczególną uwagę na obszar pomiędzy brwiami. Wykonujcie ćwiczenie przez 1 minutę.
Masujemy mięśnie, nie rozciągamy zbyt mocno skórę!

Dobry wieczór, kochane! Dostałam od was kilka bardzo podobnych pytań w wiadomościach prywatnych i stwierdziłam, że poświęcę swoje posty w tym tygodniu zmarszczkom na czole.
Dajcie mi , jeżeli chcecie się ich pozbyć, i czytajcie dalej!
Zazwyczaj skóra na czole zaczyna się marszczyć jedna z pierwszych, co może mieć wiele przyczyn. Jedna z najmniej oczywistych to WADY POSTAWY!
Jeżeli jesteśmy wyprostowane, skóra czaszki jest napięta w wyniku pracy mięśnia potylicznego przyczepionego bezpośrednio do kości potylicznej i jest dodatkowo lekko naciągana przez mięsień czworoboczny. Utrzymując godzinami zaokrąglone plecy i wklęsłą klatkę piersiową osłabiamy ten mięsień i skóra przesuwa się do przodu. Oprócz tego na skutek intensywnej mimiki mięsień potyliczno-czołowy większości z nas zaczyna pracować nierównomiernie: brzusiec czołowy w wyniku stałego napięcia kurczy się i jeszcze bardziej pociąga do przodu czepiec ścięgnisty i skórę na czole, na co pozwala osłabiony brzusiec potyliczny. Wówczas tworzą się głębokie bruzdy, które trudno jest zlikwidować.
Ale trudno nie znaczy niemożliwie!
Od czego możesz zacząć?
Od ćwiczenia na poprawę postawy, które tylko wydaje się być takie proste.
Stań tyłem przy ścianie. Pięty, łydki, pośladki, łopatki i tył głowy przylegają do ściany, łopatki ściągnięte, brzuch napięty, barki cofnięte i opuszczone, ręce wzdłuż ciała.
Wytrzymaj tak 3 minuty, kiedy odejdziesz od ściany, zauważysz, że plecy już nie chcą wracać do pozycji zaokrąglonej.
Można również naciskać prostymi plecami na ścianę, utrzymując napięcie przez 60 sekund, wykonywać 3 razy dziennie.