
Dzisiejsze ćwiczenie ZLIKWIDUJE poziome zmarszczki czołowe.
Gotowe? To proszę o , żeby więcej osób zobaczyło ten filmik i zaczynamy!
Nasadę dłoni przyciskamy do zewnętrznej części mięśnia czołowego w miejscu gdzie kończy się brew. Musicie poczuć pod nasadą dłoni kość czołową.
Uwaga!!!
Należy opuścić głowę w dół i oprzeć rękę na stole, żeby uniknąć wzmożenia napięcia mięśni karku i tylnej powierzchni szyi. Nie naciskajcie głową na rękę!
Nie opuszczam głowy na nagraniu dlatego, że chcę, żebyście widziały wszystko, co ja robię.
Musi to być GŁĘBOKI masaż mięśni, które znajdują się pod skórą, poczujcie to! Nie rozciągajcie skórę!
Stosując ruchy okrężne przesuwajcie nasadę dłoni tak, jakbyście chciały przesunąć wszystkie tkanki na czole do tyłu.
Widzicie jak się napina moja szyja? Tego być nie powinno, opuszczamy głowę!
Przesuwamy nasadę dłoni i kontynuujemy głęboko masować mięsień i podciągać całe czoło w górę do tyłu.
W taki sposób przywracamy mięśniowi jego pełną długość.
Pamiętacie, prawda, że te zmarszczki są wynikiem kurczenia się mięśnia czołowo-potylicznego?
Im wolniejsze wykonujemy ruchy tym lepiej!
Złą wiadomość:
Wykonywanie tego ćwiczenia może być bolesne dla osób, które mają problem z nadmiernym napięciem tego mięśnia.
Dobra wiadomość:
Jeżeli będziecie wykonywać to ćwiczenie codziennie, pilnować prawidłowej postawy i mimiki oraz robić masaż głowy, już po 1-1.5 miesiąca będziecie miały gładkie czoło! Mówię poważnie!
Dajcie znać, jak wam poszło, czy macie pytania, czy bolało?
Uwaga, spojler! Nagrałam dla was wczoraj trzy filmiki
Pierwszy na rozluźnienie czoła, mam nadzieję, że już wypróbowałyście ćwiczenie, dzisiejszy pomoże spłycić bruzdę między brwiami, a jutrzejszy zmniejszyć poziome zmarszczki czołowe.
Nie muszę wam przypominać, że twarzy dotykamy tylko i wyłącznie czystymi rękoma, prawda?
Możecie również jak poprzednie robić to ćwiczenie w łóżku przed snem, a jeżeli się skusiłyście na zakup plastrów, o których pisałam wcześniej, wykonywanie tego ćwiczenia przed naklejaniem na noc, uskuteczni ich działanie. W ciągu dnia starajcie się panować nad mimiką i powtarzać ćwiczenie, jeżeli czujecie, że brwi zjeżdżają do środka lub w dół. Oprócz tego pamiętajcie, że mięsień skroniowy jest antagonistą mięśnia marszczącego brwi, dlatego trzeba go wzmacniać, żeby on mógł przeciwdziałać działaniu „silniejszego sąsiada”.
Palce wskazujące zginamy tak, aby opuszkami prawie dotknęły swojej podstawy, środkowymi częściami wygładzamy obszar między brwiami. Podczas wykonywania ćwiczenia starajcie się maksymalnie rozluźnić czoło. Patrzcie w lustro, nie rozciągajcie skóry, starajcie się dotrzeć do mięśnia, rozluźnić go, rozprostować.
Jeżeli skóra jednak za mocno się rozciąga, spróbujcie wykonywać ćwiczenie podczas nakładania kremu, który zapewni poślizg, lub skupcie się tylko na lwiej zmarszczce, kończąc ruch palców na środku brwi.
Dajcie znać, czy wam się podoba!