
Myślę, że wiele osób potwierdziło by, że rzucić palenie jest łatwiej niż pozbyć się nałogu MARSZCZENIA BRWI...
Napięcie w tym miejscu może się pojawić z różnych powodów: stres, pogorszenie wzroku, praca, wymagająca ciągłego skupiania się, a nawet banalny brak okularów przeciwsłonecznych.
Napięty mięsień marszczący brwi ściąga je do środka i skóra tworzy głęboką pionową linię, wizualnie dodając wieku i zmartwionego wyglądu.
Jedyny sposób na zlikwidowanie "lwiej bruzdy" to rozluźnienie skurczonego mięśnia i kontrola ekspresji.
Wypełnianie tej zmarszczki nic nie da na dłuższą metę, dlatego że nie usunie problemu, którym jest przykurcz mięśni!
Zacząć rozluźnianie można wykonując bardzo proste ćwiczenie: znaleźć w domu guziczek lub dokładnie umyć złotówkę i położyć pomiędzy brwiami. Zamknąć oczy, skupić się na guziczku (na tym starym selfie z wakacji użyłam muszelkę ), jego formie, wadzę, na odczuciu, że przedmiot uniemożliwia Ci marszczenie tej strefy.
Po 5-6 minutach ściągnąć guziczek i sprawdzić czy jest w jego miejscu lekkie mrówienie, niechęć do marszczenia brwi, jak by guziczek wciąż tam był i mógł spaść.
Przywracasz sobie w taki prosty sposób świadomość twarzy, kontrolę nad strefą, na marszczenie której już nie miałaś wpływu.
Czasami spędzam wiele godzin przy komputerze i kiedy robię to z guziczkiem na czole, jestem mniej zmęczona.
Spróbuj! Zrób sobie selfie, oznacz mnie, a wyślę Ci filmik, wyjaśniający jak aplikować na lwią zmarszczkę.