

To pytanie pada najczęściej i nie mam na niego odpowiedzi, bo szybkość zależy od ogromnej ilości czynników i tu nie chodzi tylko o wiek, ale też stan kręgosłupa, przebyte urazy (w tym okołoporodowe), stan i typ tkanek miękkich, zgryz, braki uzębienia, dieta, tryb życia, tryb pracy, stres, genetyka i wiele innych rzeczy.
Nie mogę obiecać wam, że efekty przyjdą po tygodniu lub po miesiącu, ale mogę obiecać, że przyjdą w swoim czasie. Na pewno. Trzeba tylko się nie poddać w połowie drogi.
Pamiętajcie, że zmiany nie nastąpiły z dnia na dzień, nawet jeżeli tak się wydaje. Przez lata korzystaliśmy z zasobów ciała, nie dbaliśmy o postawę, o wzmacnianie mięśni, o ruch, o prawidłową dietę i w końcu nastąpił moment, kiedy tych zasobów zabrakło: pojawił się ból, pogorszył się wygląd. To nie jest wyrok, to da się poprawić, organizm daję nam znak, że dalej tak być nie może, musimy o niego zadbać.
Na pewno nie trzeba panikować, to najgorsza motywacja. Wtedy jest spore ryzyko, że przedobrzając w nadziei na szybki powrót młodości osiągniemy odwrotny efekt zmęczonej twarzy.
Nie rzucajcie się na nieprzemyślane zabiegi, nie przesadzajcie też z masażami, nie każda twarz potrzebuje codziennych manipulacji, tkanki muszą mieć czas na regenerację.
Ustawcie cel i spokojnie i konsekwentnie dążcie w jego kierunku, czerpiąc przyjemność z procesu.
Podzielcie się postanowieniami noworocznymi Ja staram się uregulować sen, mam zaplanowane badania krwi, oczu oraz implant brakującego zęba.
Chomiki czyli opadające policzki to dosyć często spotykana deformacja dolnej części twarzy. Na szczęście można przywrócić straconą linię żuchwy bez żadnych zabiegów chirurgicznych.
Ale najpierw opowiem wam, jak to się stało.
Pewnie myślicie: no wiadomo, skóra traci jędrność i obwisa, i teraz to już tylko skalpel mnie uratuje.
Ale jeżeli już dawno mnie czytacie, to wiecie, że to wcale nie jest takie proste.
Skóra staje się mniej jędrna, to prawda, ale nie rozciąga się na tyle, żeby opaść w dół. Problem tkwi głębiej!
W mięśniach żucia czyli żwaczach i mięśniach skrzydłowych.
Reagując na stres, nabywamy zły nawyk zaciskania zębów. W mięśniach skrzydłowych zbiera się napięcie, stają się coraz krótsze i sztywne. Żuchwa podciąga się coraz wyżej w miejscu jej łączenia się ze szczęką.
Kąt z wyraźnie zarysowanego staje się coraz bardziej rozwarty.
Poluzowana skóra zjeżdża w dół w kierunku środka twarzy, tworząc "woreczek" na linii żuchwy, osłabione mięśnie policzkowe nie są w stanie utrzymać tkankę tłuszczową, która zjeżdża w ten woreczek, tworząc chomiki.
Od dołu zatrzymuje tkanki zrośnięty ze skórą i zwłókniony mięsień bródkowy.
Proces ten przebiega dużo szybciej, jeżeli nie pilnować pozycji głowy. Wtedy dół twarzy będzie również ciągnął mięsień szeroki szyi.
Dodatkowo nabywamy problemy ze stawem skroniowo-żuchwowym.
Co robić? Wyprostować się, trzymać głowę przedłużeniem kręgosłupa.
Uelastycznić mięśnie skrzydłowe i żwacze, stosując odpowiedni masaż od wewnątrz jamy ustnej i ćwiczenia.
Uaktywnić odpływ limfy.
Wzmocnić policzki.
Świadomie walczyć z nawykiem zaciskania zębów, na przykład, przy pomocy koreczka między wargami (był o tym post niżej).
Przywrócimy mięśniom ich długość, podniesiemy tkankę tłuszczową i przywrócimy sobie linię owalu.
Wszystko to robimy w online klubie, gdzie serdecznie was zapraszam!

Kochane, zapraszam was serdecznie do wspólnych ćwiczeń w online klubie!
Dla kogo jest ten klub?
Dla tych, kto chce spłycić zmarszczki w naturalny sposób; osiągniąć efekt liftingu twarzy; zrozumieć, co jest PRZYCZYNĄ zachodzących zmian na twarzy; mieć dodatkową motywację do zadbania o wygląd i zdrowie; ćwiczyć mimo to, że na razie nie ma możliwości dojechać na warsztaty.
WAŻNE: to nie jest ani kurs, ani maraton, który kończy się za tydzień lub za miesiąc! To możliwość włączyć facefitness NA STAŁE do swojego planu aktywności fizycznej.
Będziemy ćwiczyć 4 razy w tygodniu przez ok. 40-50 min w zamkniętej grupie w formie live'ów.
Poniedziałek: praca z napięciami w ciele, które rzutują na wygląd twarzy.
Środa: praca z szyją. Czwartek: praca z mięśniami żwaczy, bruksizmem.
Piątek: praca z twarzą.
Co tydzień wprowadzam kilka nowych ćwiczeń, żeby "zaskakiwać" mięśnie.
Pracujemy nad każdą niechcianą zmianą na twarzy: lwią zmarszczką, opadającymi powiekami, policzkami, owalem, podbródkiem, bruzdami nosowo-wargowymi, workami pod oczami, podchodząc do procesu holistycznie.
Można wykupić dostęp
na tydzień za 50 zł (10 EUR),
na 3 tygodnie za 100 zł (25 EUR),
na 9 tygodni za 250 zł (60 EUR) lub
na 15 tygodni za 350 zł (75 EUR) (do tego pakietu idzie + 1 tydzień w prezencie).
Dołączyć można przez link w bio.
W razie jakichkolwiek pytań proszę o wiadomość prywatną lub komentarz pod tym postem.
Ból głowy spowodowany wzmożonym napięciem mięśni podpotylicznych można zmniejszyć rozcierając zrosty tkankowe w tym obszarze.
W wyniku nieprawidłowej pozycji głowy dochodzi do niedokrwienia mięśni tylnej powierzchni szyi i splątania włókien mięśniowych, które prowokują charakterystyczne bóle.
Opuść głowę w dół, ułóż palce na tylnej powierzchni szyi tuż poniżej czaszki po bokach kręgosłupa szyjnego (NIE DOTYKAJ KRĘGOSŁUPA) i masuj mięśnie stosując głębokie okrężne ruchy po woli przesuwając palce w kierunku uszu.
Trzymaj się kształtu czaszki, nie naciskaj ani powyżej, ani poniżej krawędzi czaszki.
Jeżeli udało Ci się odnaleźć nadwrażliwe punkty spustowe, zatrzymaj się w tym miejscu na dłużej: rozluźnij i uwolnij je. Poczujesz ulgę!
Kilka razy w ciągu dnia podejdź do ściany, sprawdź postawę i pozycję głowy, nie unoś barków, staraj się trzymać łopatki blisko siebie, ale nie wyginaj się w odcinku lędźwiowym!
Jeżeli musisz stać przez dłuższy czas, pamiętaj o ułożeniu miednicy (lekko podwijaj kość ogonową).
Jeżeli pracujesz w pozycji siedzącej, usiądź na kościach kulszowych, nie przenosząc ciężar ani na pośladki, zaokrąglając plecy, ani na pochwę, wyginając się w lędźwiach.
I zawsze! wyciągaj czubek glowy (NIE ŻUCHWĘ, TYLKO CZUBEK GŁOWY) w górę!
Zdąża Ci się mieć tępy, uciskowy ból głowy u podstawy czaszki, który promieniuje w okolice uszu, skroni i oczu? Lub rozlany trudny do lokalizacji? Zauważyłaś kiedyś, że masz problem z utrzymaniem równowagi stojąc prosto? Jeżeli tak, za chwilę będziesz wiedziała skąd to się bierze.
Po ostatniej technice na rozluźnienie tylnej powierzchni szyi dostałam dużo wiadomości od was z podziękowaniami ale też kolejnymi pytaniami o problemy z szyją. Dlatego dzisiaj trochę więcej informacji na ten temat.
Głęboko u podstawy czaszki mamy mięśnie podpotyliczne, zadaniem których jest cofanie głowy, ruch kiwnięcia, stabilizacja głowy i poczucie równowagi.
Te mięśnie współpracują również z mięśniami okoruchowymi. Połóż dłonie na obszar tuż pod czaszką z tyłu głowy i nie poruszając głową popatrz w prawo, w lewo, w górę, w dół. Poczułaś pracę mięśni podpotylicznych?
Teraz bardzo delikatnie, ale dokładnie przeprowadź badanie palpacyjne kciukami zaczynając od strefy za uszami w kierunku kręgosłupa, które polega na przeszukaniu tego obszaru pod kątem punktów spustowych.
Jeżeli znalazłaś nadwrażliwe punkciki w napiętych mięśniach, wywołujące rzutowane bóle głowy, GRATULACJE!
Znalazłaś przyczynę bólu, który często błędnie leczą za pomocą leków na migrenę.
Skąd te punkciki się wzięły?
Jeżeli w ciągu dnia mamy zaokrąglone plecy i głowę wysuniętą do przodu, mięśnie podpotyliczne przez dłuższy czas są zaciśnięte, skrócone, co zaburza przepływ krwi i limfy w tym miejscu.
Naszym zadaniem jest utrzymanie w ciągu dnia prawidłowej "cofniętej" pozycji głowy (czubek w górę) oraz rozluźnienie, odblokowanie tych mięśni.
Jutro postaram się nagrać kolejny filmik z prostym ćwiczeniem. A na razie napiszcie czy udało się znaleźć punkty spustowe!
Kontynuując temat ASYMETRII TWARZY muszę napisać o zaburzeniach ze strony stawu skroniowo-żuchwowego, bo to właśnie one powodują przesunięcie podbródka oraz efekt przekrzywionych ust.
Mogą one być wynikiem wielu przyczyn, takich jak stres, szkodliwe nawyki ruchowe, na przykład, żucie po jednej stronie, nagminne żucie gumy itp., problemy z zębami (ubytki, zaniki kostne) oraz wzmożone napięcie mięśni narządu żucia.
Nieleczone zaburzenia te oddziałują dolegliwościami bólowymi w coraz bardziej odległych miejscach: powodując migreny, ból w odcinku szyjnym i nawet górnym piersiowym.
Najczęstszymi objawami są:
Poranne uczucie zmęczenia w mięśniach żwaczach.
Zaciskanie zębów, zgrzytanie zębami podczas snu.
Trzaski, trzeszczenia, przeskakiwania.
Ból lub nieprzyjemne uczucia w żuchwie.
Asymetria twarzy.
Nawet jeżeli nie macie powyższych objawów, warto SPRAWDZIĆ MOBILNOŚĆ STAWU.
Przy maksymalnie otwartych ustach (OTWIERAMY USTA OSTROŻNIE I POWOLI!!!) między górnymi a dolnymi zębami bez problemu muszą się mieścić 3 palce ustawione w pionie.
Patrząc w lustro bardzo powoli otwieraj usta. Jeżeli ruch żuchwy jest równomierny bez zbaczania, wszystko w porządku!
Jeżeli nie, koniecznie rób MASAŻ ROZLUŹNIAJĄCY MIĘŚNI
ŻWACZY.
Lekko otwórz usta (można włożyć korek), masuj mięśnie żwaczy kolistymi ruchami piąstkami od góry do dołu najpierw zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a potem w przeciwnym kierunku.
Jeżeli masz tendencję do zaciskania zębów, ten masaż może być bolesny.
Macie któryś z tych objawów? Dajcie znać w komentarzach czy pisać dalej!
Nienawidzę się uśmiechać oczywiście, przed kamerą, bo w życiu się śmieję z byle powodu.
Zawsze czuję ulgę, kiedy słyszę od fotografa, że robimy zdjęcia nostalgiczne lub bardziej fashion i wiem, że nie będę musiała pokazywać krzywe zęby. A ja mam krzywe zęby.
Z przeprowadzką do Portugalii w moim życiu profesjonalnym pojawiła się konieczność pracy nad akceptacją mojej wady. Bo 99% zdjęć tutaj wymagają uśmiechu, jest prawie jak w USA: nie uśmiechniesz się - nie sprzedasz!
Pierwsze sesję tu kosztowały mnie sporo wysiłku. Walczyłam ze sobą, skręcałam głowę, pokazując równiejszą stronę oraz (i tu tkwił mój największy błąd) uśmiechałam się jednym kącikiem ust, próbując tak długo ile się da ukrywać krzywy ząb po drugiej stronie pod wargą, pokazując go w razie skrajnej konieczności.
Czym się to skończyło, możecie zobaczyć na drugim zdjęciu: nasiliła się asymetria, jedna bruzda nosowo-wargowa zaczynała się o centymetr wyżej niż druga.
To był ten moment, kiedy zaczęłam pracować nad twarzą, robić ćwiczenia na przywrócenie równowagi, ale też akceptować to, że pewnych rzeczy nie da się ukryć i trudno!
Czy ja chcę je wyrównać? Tak. Ale na razie nie mogę sobie pozwolić na 2letnie noszenie aparatu, bo to jednak będzie miało spory wpływ na moją pracę.
Co ja chcę tym powiedzieć?
Dziewczyny, nie wstydźmy się takich bzdur!
Uśmiechajmy się poprawnie: tzn. szczerze, bez skrępowania, unosząc kąciki ust w kierunku uszu, a nie wstydliwie ciągnąc je w dół, próbując ukryć krzywe zęby lub aparaty. Ograniczamy w taki sposób własną energię i tworzymy na własne życzenie dodatkowe zmarszczki przy ustach!
Jeżeli problem da się rozwiązać u stomatologa: super, zrób to! Jeżeli z jakichś powodów nie masz takiej możliwości - nie żałuj sobie uśmiechu! Jak pokazuje praktyka, większość ludzi nie zauważa wad, które nam się wydają być takie straszne!