fbpx
Retreat Facefitness z jazdą konno
5-8 listopada 2026




Zdąża Ci się mieć tępy, uciskowy ból głowy u podstawy czaszki, który promieniuje w okolice uszu, skroni i oczu? Lub rozlany trudny do lokalizacji? Zauważyłaś kiedyś, że masz problem z utrzymaniem równowagi stojąc prosto? Jeżeli tak, za chwilę będziesz wiedziała skąd to się bierze.

Po ostatniej technice na rozluźnienie tylnej powierzchni szyi dostałam dużo wiadomości od was z podziękowaniami ale też kolejnymi pytaniami o problemy z szyją. Dlatego dzisiaj trochę więcej informacji na ten temat.
Głęboko u podstawy czaszki mamy mięśnie podpotyliczne, zadaniem których jest cofanie głowy, ruch kiwnięcia, stabilizacja głowy i poczucie równowagi.

Te mięśnie współpracują również z mięśniami okoruchowymi. Połóż dłonie na obszar tuż pod czaszką z tyłu głowy i nie poruszając głową popatrz w prawo, w lewo, w górę, w dół. Poczułaś pracę mięśni podpotylicznych?

Teraz bardzo delikatnie, ale dokładnie przeprowadź badanie palpacyjne kciukami zaczynając od strefy za uszami w kierunku kręgosłupa, które polega na przeszukaniu tego obszaru pod kątem punktów spustowych.

Jeżeli znalazłaś nadwrażliwe punkciki w napiętych mięśniach, wywołujące rzutowane bóle głowy, GRATULACJE!

Znalazłaś przyczynę bólu, który często błędnie leczą za pomocą leków na migrenę.

Skąd te punkciki się wzięły?

Jeżeli w ciągu dnia mamy zaokrąglone plecy i głowę wysuniętą do przodu, mięśnie podpotyliczne przez dłuższy czas są zaciśnięte, skrócone, co zaburza przepływ krwi i limfy w tym miejscu.

Naszym zadaniem jest utrzymanie w ciągu dnia prawidłowej "cofniętej" pozycji głowy (czubek w górę) oraz rozluźnienie, odblokowanie tych mięśni.

Jutro postaram się nagrać kolejny filmik z prostym ćwiczeniem. A na razie napiszcie czy udało się znaleźć punkty spustowe!

Instagram @face_fit_coach



Nienawidzę się uśmiechać oczywiście, przed kamerą, bo w życiu się śmieję z byle powodu.

Zawsze czuję ulgę, kiedy słyszę od fotografa, że robimy zdjęcia nostalgiczne lub bardziej fashion i wiem, że nie będę musiała pokazywać krzywe zęby. A ja mam krzywe zęby.
Z przeprowadzką do Portugalii w moim życiu profesjonalnym pojawiła się konieczność pracy nad akceptacją mojej wady. Bo 99% zdjęć tutaj wymagają uśmiechu, jest prawie jak w USA: nie uśmiechniesz się - nie sprzedasz!
Pierwsze sesję tu kosztowały mnie sporo wysiłku. Walczyłam ze sobą, skręcałam głowę, pokazując równiejszą stronę oraz (i tu tkwił mój największy błąd) uśmiechałam się jednym kącikiem ust, próbując tak długo ile się da ukrywać krzywy ząb po drugiej stronie pod wargą, pokazując go w razie skrajnej konieczności.
Czym się to skończyło, możecie zobaczyć na drugim zdjęciu: nasiliła się asymetria, jedna bruzda nosowo-wargowa zaczynała się o centymetr wyżej niż druga.

To był ten moment, kiedy zaczęłam pracować nad twarzą, robić ćwiczenia na przywrócenie równowagi, ale też akceptować to, że pewnych rzeczy nie da się ukryć i trudno!

Czy ja chcę je wyrównać? Tak. Ale na razie nie mogę sobie pozwolić na 2letnie noszenie aparatu, bo to jednak będzie miało spory wpływ na moją pracę.

Co ja chcę tym powiedzieć?

Dziewczyny, nie wstydźmy się takich bzdur!
Uśmiechajmy się poprawnie: tzn. szczerze, bez skrępowania, unosząc kąciki ust w kierunku uszu, a nie wstydliwie ciągnąc je w dół, próbując ukryć krzywe zęby lub aparaty. Ograniczamy w taki sposób własną energię i tworzymy na własne życzenie dodatkowe zmarszczki przy ustach!

Jeżeli problem da się rozwiązać u stomatologa: super, zrób to! Jeżeli z jakichś powodów nie masz takiej możliwości - nie żałuj sobie uśmiechu! Jak pokazuje praktyka, większość ludzi nie zauważa wad, które nam się wydają być takie straszne!

Instagram @face_fit_coach

linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram