
Ćwiczenie, które można wykonywać pod maseczką!
Ale tylko kiedy opanujecie poprawną technikę!
Rozluźniamy twarz, wkładamy język w węzełek w kąciku ust - to jest miejsce splotu kilku mięśni (charakterystyczne zgrubienie, łatwo go wyczujecie) i obniżamy wzmożone napięcie, utrzymując język w tej pozycji przez 10 sekund, powtarzamy po drugiej stronie.
Ważne (i najtrudniejsze) unieruchomić żuchwę oraz nie napinać ust.
Wszystkie mięśnie poza językiem muszą być rozluźnione!
W taki sposób jednocześnie spłycamy zmarszczki przy ustach i wzmacniamy mięśnie podjęzyczne, zmniejszając drugi podbródek.
Róbcie za każdym razem, jak poczujecie ochotę obgryzania warg/policzków/skórek/paznokci. Wprowadzajcie nowy zdrowy nawyk.
Mięśnie policzkowe są zazwyczaj te najsłabsze, bo nie są używane do wykonywania czynności podstawowych.
Wiotczeją, zapadają do środka, opadają w dół...
Jest tylko jeden sposób na ich wzmocnienie: nadmuchiwanie i w sieci znajdziecie dużo ćwiczeń na nim opartych.
Dlaczego tę wersję naprawdę warto dodać do swojej codziennej praktyki? Bo jest BEZPIECZNA!
Wciągnij wargi do środka jamy ustnej, mocno przyciśnij palcami obu rąk usta do zębów, stabilizując wargi i fałdy nosowo-wargowe.
W taki sposób pracując nad wzmocnieniem policzków, NIE POGŁĘBISZ ZMARSZCZKI PALACZA, czyli te pionowe na wargach oraz będziesz pewna, że w pracę nie włączy się mięsień okrężny ust.
Nadmuchuj policzki do poczucia lekkiego zmęczenia (mniej więcej przez 20-30 sekund), stwarzając jednocześnie dodatkowy opór palcami wskazującymi.
Po jakimś czasie, kiedy policzki się wzmocnią, można będzie zwiększać opór.
Oddychaj nosem, powietrzem wypełniaj policzki.
Uważaj, żeby przy nadmuchiwaniu nie było powietrza pomiędzy wargami a zębami!
Na koniec rozluźnij mięśnie, opukiwając je opuszkami palców.
Jeżeli mięśnie policzkowe są bardzo słabe i nie chcą się aktywować, zacznij od zdmuchiwania piórka z biurka, utrzymując ABSOLUTNIE ROZLUŹNIONE WARGI.

Kochane, zapraszam was serdecznie do wspólnych ćwiczeń w online klubie!
Dla kogo jest ten klub?
Dla tych, kto chce spłycić zmarszczki w naturalny sposób; osiągniąć efekt liftingu twarzy; zrozumieć, co jest PRZYCZYNĄ zachodzących zmian na twarzy; mieć dodatkową motywację do zadbania o wygląd i zdrowie; ćwiczyć mimo to, że na razie nie ma możliwości dojechać na warsztaty.
WAŻNE: to nie jest ani kurs, ani maraton, który kończy się za tydzień lub za miesiąc! To możliwość włączyć facefitness NA STAŁE do swojego planu aktywności fizycznej.
Będziemy ćwiczyć 4 razy w tygodniu przez ok. 40-50 min w zamkniętej grupie w formie live'ów.
Poniedziałek: praca z napięciami w ciele, które rzutują na wygląd twarzy.
Środa: praca z szyją. Czwartek: praca z mięśniami żwaczy, bruksizmem.
Piątek: praca z twarzą.
Co tydzień wprowadzam kilka nowych ćwiczeń, żeby "zaskakiwać" mięśnie.
Pracujemy nad każdą niechcianą zmianą na twarzy: lwią zmarszczką, opadającymi powiekami, policzkami, owalem, podbródkiem, bruzdami nosowo-wargowymi, workami pod oczami, podchodząc do procesu holistycznie.
Można wykupić dostęp
na tydzień za 50 zł (10 EUR),
na 3 tygodnie za 100 zł (25 EUR),
na 9 tygodni za 250 zł (60 EUR) lub
na 15 tygodni za 350 zł (75 EUR) (do tego pakietu idzie + 1 tydzień w prezencie).
Dołączyć można przez link w bio.
W razie jakichkolwiek pytań proszę o wiadomość prywatną lub komentarz pod tym postem.
Strefa wokół oczu zazwyczaj to kumulacja problemów.
Przygotowuję się do wystąpienia na @dbajowzrok , gdzie będę mówiła o opadających powiekach i nagrałam dla was już dawno obiecywany filmik z masażem.
Kochane moje dziewczyny, jest was tu dużo, ale bardzo chciałabym, żeby jeszcze więcej osób się dowiedziało o naturalnych sposobach na poprawienie zmarszczek i wymodelowanie konturów twarzy.
Dlatego mam do was prośbę: wyrzućcie na STORY na swoim profilu JEDEN Z MOICH POSTÓW i parę słów dlaczego mnie śledzicie z oznaczeniem @face_fit_coach, a ja wyślę wam cały filmik z masażem strefy wokół oczu i dokładnym opisem, co i jak robić. Ten masaż pomoże:
unieść powieki górne,
wygładzić "kurze łapki",
pozbyć się obrzęków pod oczami,
pozbyć się sińców pod oczami,
zmiękczyć linię doliny łez!
Jest po prostu
Każdy, kto pomoże mi trochę zwiększyć zasięg czy to dzisiaj, czy za tydzień, czy za rok gwarantowanie dostanie filmik, dokładny opis i moje wsparcie w razie jakichkolwiek pytań!
Dziękuję!
Ból głowy spowodowany wzmożonym napięciem mięśni podpotylicznych można zmniejszyć rozcierając zrosty tkankowe w tym obszarze.
W wyniku nieprawidłowej pozycji głowy dochodzi do niedokrwienia mięśni tylnej powierzchni szyi i splątania włókien mięśniowych, które prowokują charakterystyczne bóle.
Opuść głowę w dół, ułóż palce na tylnej powierzchni szyi tuż poniżej czaszki po bokach kręgosłupa szyjnego (NIE DOTYKAJ KRĘGOSŁUPA) i masuj mięśnie stosując głębokie okrężne ruchy po woli przesuwając palce w kierunku uszu.
Trzymaj się kształtu czaszki, nie naciskaj ani powyżej, ani poniżej krawędzi czaszki.
Jeżeli udało Ci się odnaleźć nadwrażliwe punkty spustowe, zatrzymaj się w tym miejscu na dłużej: rozluźnij i uwolnij je. Poczujesz ulgę!
Kilka razy w ciągu dnia podejdź do ściany, sprawdź postawę i pozycję głowy, nie unoś barków, staraj się trzymać łopatki blisko siebie, ale nie wyginaj się w odcinku lędźwiowym!
Jeżeli musisz stać przez dłuższy czas, pamiętaj o ułożeniu miednicy (lekko podwijaj kość ogonową).
Jeżeli pracujesz w pozycji siedzącej, usiądź na kościach kulszowych, nie przenosząc ciężar ani na pośladki, zaokrąglając plecy, ani na pochwę, wyginając się w lędźwiach.
I zawsze! wyciągaj czubek glowy (NIE ŻUCHWĘ, TYLKO CZUBEK GŁOWY) w górę!
Zdąża Ci się mieć tępy, uciskowy ból głowy u podstawy czaszki, który promieniuje w okolice uszu, skroni i oczu? Lub rozlany trudny do lokalizacji? Zauważyłaś kiedyś, że masz problem z utrzymaniem równowagi stojąc prosto? Jeżeli tak, za chwilę będziesz wiedziała skąd to się bierze.
Po ostatniej technice na rozluźnienie tylnej powierzchni szyi dostałam dużo wiadomości od was z podziękowaniami ale też kolejnymi pytaniami o problemy z szyją. Dlatego dzisiaj trochę więcej informacji na ten temat.
Głęboko u podstawy czaszki mamy mięśnie podpotyliczne, zadaniem których jest cofanie głowy, ruch kiwnięcia, stabilizacja głowy i poczucie równowagi.
Te mięśnie współpracują również z mięśniami okoruchowymi. Połóż dłonie na obszar tuż pod czaszką z tyłu głowy i nie poruszając głową popatrz w prawo, w lewo, w górę, w dół. Poczułaś pracę mięśni podpotylicznych?
Teraz bardzo delikatnie, ale dokładnie przeprowadź badanie palpacyjne kciukami zaczynając od strefy za uszami w kierunku kręgosłupa, które polega na przeszukaniu tego obszaru pod kątem punktów spustowych.
Jeżeli znalazłaś nadwrażliwe punkciki w napiętych mięśniach, wywołujące rzutowane bóle głowy, GRATULACJE!
Znalazłaś przyczynę bólu, który często błędnie leczą za pomocą leków na migrenę.
Skąd te punkciki się wzięły?
Jeżeli w ciągu dnia mamy zaokrąglone plecy i głowę wysuniętą do przodu, mięśnie podpotyliczne przez dłuższy czas są zaciśnięte, skrócone, co zaburza przepływ krwi i limfy w tym miejscu.
Naszym zadaniem jest utrzymanie w ciągu dnia prawidłowej "cofniętej" pozycji głowy (czubek w górę) oraz rozluźnienie, odblokowanie tych mięśni.
Jutro postaram się nagrać kolejny filmik z prostym ćwiczeniem. A na razie napiszcie czy udało się znaleźć punkty spustowe!
Kontynuując temat ASYMETRII TWARZY muszę napisać o zaburzeniach ze strony stawu skroniowo-żuchwowego, bo to właśnie one powodują przesunięcie podbródka oraz efekt przekrzywionych ust.
Mogą one być wynikiem wielu przyczyn, takich jak stres, szkodliwe nawyki ruchowe, na przykład, żucie po jednej stronie, nagminne żucie gumy itp., problemy z zębami (ubytki, zaniki kostne) oraz wzmożone napięcie mięśni narządu żucia.
Nieleczone zaburzenia te oddziałują dolegliwościami bólowymi w coraz bardziej odległych miejscach: powodując migreny, ból w odcinku szyjnym i nawet górnym piersiowym.
Najczęstszymi objawami są:
Poranne uczucie zmęczenia w mięśniach żwaczach.
Zaciskanie zębów, zgrzytanie zębami podczas snu.
Trzaski, trzeszczenia, przeskakiwania.
Ból lub nieprzyjemne uczucia w żuchwie.
Asymetria twarzy.
Nawet jeżeli nie macie powyższych objawów, warto SPRAWDZIĆ MOBILNOŚĆ STAWU.
Przy maksymalnie otwartych ustach (OTWIERAMY USTA OSTROŻNIE I POWOLI!!!) między górnymi a dolnymi zębami bez problemu muszą się mieścić 3 palce ustawione w pionie.
Patrząc w lustro bardzo powoli otwieraj usta. Jeżeli ruch żuchwy jest równomierny bez zbaczania, wszystko w porządku!
Jeżeli nie, koniecznie rób MASAŻ ROZLUŹNIAJĄCY MIĘŚNI
ŻWACZY.
Lekko otwórz usta (można włożyć korek), masuj mięśnie żwaczy kolistymi ruchami piąstkami od góry do dołu najpierw zgodnie z ruchem wskazówek zegara, a potem w przeciwnym kierunku.
Jeżeli masz tendencję do zaciskania zębów, ten masaż może być bolesny.
Macie któryś z tych objawów? Dajcie znać w komentarzach czy pisać dalej!
Nienawidzę się uśmiechać oczywiście, przed kamerą, bo w życiu się śmieję z byle powodu.
Zawsze czuję ulgę, kiedy słyszę od fotografa, że robimy zdjęcia nostalgiczne lub bardziej fashion i wiem, że nie będę musiała pokazywać krzywe zęby. A ja mam krzywe zęby.
Z przeprowadzką do Portugalii w moim życiu profesjonalnym pojawiła się konieczność pracy nad akceptacją mojej wady. Bo 99% zdjęć tutaj wymagają uśmiechu, jest prawie jak w USA: nie uśmiechniesz się - nie sprzedasz!
Pierwsze sesję tu kosztowały mnie sporo wysiłku. Walczyłam ze sobą, skręcałam głowę, pokazując równiejszą stronę oraz (i tu tkwił mój największy błąd) uśmiechałam się jednym kącikiem ust, próbując tak długo ile się da ukrywać krzywy ząb po drugiej stronie pod wargą, pokazując go w razie skrajnej konieczności.
Czym się to skończyło, możecie zobaczyć na drugim zdjęciu: nasiliła się asymetria, jedna bruzda nosowo-wargowa zaczynała się o centymetr wyżej niż druga.
To był ten moment, kiedy zaczęłam pracować nad twarzą, robić ćwiczenia na przywrócenie równowagi, ale też akceptować to, że pewnych rzeczy nie da się ukryć i trudno!
Czy ja chcę je wyrównać? Tak. Ale na razie nie mogę sobie pozwolić na 2letnie noszenie aparatu, bo to jednak będzie miało spory wpływ na moją pracę.
Co ja chcę tym powiedzieć?
Dziewczyny, nie wstydźmy się takich bzdur!
Uśmiechajmy się poprawnie: tzn. szczerze, bez skrępowania, unosząc kąciki ust w kierunku uszu, a nie wstydliwie ciągnąc je w dół, próbując ukryć krzywe zęby lub aparaty. Ograniczamy w taki sposób własną energię i tworzymy na własne życzenie dodatkowe zmarszczki przy ustach!
Jeżeli problem da się rozwiązać u stomatologa: super, zrób to! Jeżeli z jakichś powodów nie masz takiej możliwości - nie żałuj sobie uśmiechu! Jak pokazuje praktyka, większość ludzi nie zauważa wad, które nam się wydają być takie straszne!

Dzisiaj o MIŁOŚCI DO SIEBIE!
I od razu pytanie: skąd wiemy, że ktoś nas kocha? Słowa nie wystarczą, prawda?
Osoba, która kocha, okazuje to pewnymi działaniami: darzy nas szacunkiem, akceptuje, opiekuje się, wspiera nawet kiedy mamy gorszy dzień i w związku z tym nie tylko czujemy się ale również zachowujemy się nie najlepiej...
Tak samo jest z miłością do siebie. Robienie sobie czas od czasu kąpieli z olejkami, spotkania z koleżankami przy kawie to świetna sprawa, bo każdy potrzebuje odskoczni i wyciszenia ale... przejawem prawdziwej miłości jest DBANIE O SWOJE ZDROWIE poprzez sport (w tym facefitness ), regularne badania (to, z czym ja mam problem), wypijanie odpowiedniej ilości wody, wybór jedzenia i kosmetyków bez zbędnego syfu, medytacje...
MAM PYTANIE: Ile czasu poświęcacie sobie? Dziennie, w tygodniu... Co robicie dla odzyskania dobrego samopoczucia? Jak długo to robicie? W jaki sposób dbacie o ciało i twarz? Jeżeli nie macie czasu dla siebie, napiszcie dlaczego...
To pomoże zrozumieć, na jakim etapie jesteście, czy potrzebne są zmiany i zmotywować siebie do pracy, która zmieni wasze życie ku lepszemu i jest właśnie miłością do siebie.
Często przeczytane komentarze stają się motywacją do wprowadzenia ciekawych nawyków w naszą rutynę, tak że jestem bardzo ciekawa odzewu na ten post.
No i postaram się już dzisiaj wrzucić kolejny filmik z ćwiczeniem na marionetki, a potem będą oczy!