fbpx
Retreat Facefitness z jazdą konno
5-8 listopada 2026

Instagram @face_fit_coach

To pytanie pada najczęściej i nie mam na niego odpowiedzi, bo szybkość zależy od ogromnej ilości czynników i tu nie chodzi tylko o wiek, ale też stan kręgosłupa, przebyte urazy (w tym okołoporodowe), stan i typ tkanek miękkich, zgryz, braki uzębienia, dieta, tryb życia, tryb pracy, stres, genetyka i wiele innych rzeczy.

Nie mogę obiecać wam, że efekty przyjdą po tygodniu lub po miesiącu, ale mogę obiecać, że przyjdą w swoim czasie. Na pewno. Trzeba tylko się nie poddać w połowie drogi.

Pamiętajcie, że zmiany nie nastąpiły z dnia na dzień, nawet jeżeli tak się wydaje. Przez lata korzystaliśmy z zasobów ciała, nie dbaliśmy o postawę, o wzmacnianie mięśni, o ruch, o prawidłową dietę i w końcu nastąpił moment, kiedy tych zasobów zabrakło: pojawił się ból, pogorszył się wygląd. To nie jest wyrok, to da się poprawić, organizm daję nam znak, że dalej tak być nie może, musimy o niego zadbać.

Na pewno nie trzeba panikować, to najgorsza motywacja. Wtedy jest spore ryzyko, że przedobrzając w nadziei na szybki powrót młodości osiągniemy odwrotny efekt zmęczonej twarzy.

Nie rzucajcie się na nieprzemyślane zabiegi, nie przesadzajcie też z masażami, nie każda twarz potrzebuje codziennych manipulacji, tkanki muszą mieć czas na regenerację.

Ustawcie cel i spokojnie i konsekwentnie dążcie w jego kierunku, czerpiąc przyjemność z procesu.

Podzielcie się postanowieniami noworocznymi Ja staram się uregulować sen, mam zaplanowane badania krwi, oczu oraz implant brakującego zęba.

Instagram @face_fit_coach

Ćwiczenie, które można wykonywać pod maseczką!

Ale tylko kiedy opanujecie poprawną technikę!

Rozluźniamy twarz, wkładamy język w węzełek w kąciku ust - to jest miejsce splotu kilku mięśni (charakterystyczne zgrubienie, łatwo go wyczujecie) i obniżamy wzmożone napięcie, utrzymując język w tej pozycji przez 10 sekund, powtarzamy po drugiej stronie.

Ważne (i najtrudniejsze) unieruchomić żuchwę oraz nie napinać ust.

Wszystkie mięśnie poza językiem muszą być rozluźnione!

W taki sposób jednocześnie spłycamy zmarszczki przy ustach i wzmacniamy mięśnie podjęzyczne, zmniejszając drugi podbródek.

Róbcie za każdym razem, jak poczujecie ochotę obgryzania warg/policzków/skórek/paznokci. Wprowadzajcie nowy zdrowy nawyk.

Instagram @face_fit_coach






Za bardzo skupiamy się na cerze, chcemy ją ujędrnić, zagęścić, podciągnąć, wtedy jak ona fałduje się głównie w wyniku zmniejszenia masy mięśniowej i redukcji tkanki tłuszczowej pod jej powierzchnią.
Ignorowanie procesów zachodzących pod skórą nie pozwala na osiągnięcie długotrwałych efektów. Chodzi tu również o nasilający się z wiekiem stopniowy zanik kości.

Dlaczego po liftingu celebryci nagle robią się niepodobni do siebie? Bo tkanki zostają naciągnięte na twarzoczaszkę, w której już nastąpiły zmiany.

Przewińcie i zobaczcie, co się dzieje z kośćmi (Panów to też dotyczy, mimo że w ich przypadku proces zachodzi wolniej).

Oczodół się rozszerza i wydłuża, tworząc głębokie zapadnięcia pod oczami, niżej opadają brwi.

Szczęka górna obniża się tym szybciej, jeżeli nie ma podparcia w postaci języka doklejonego do górnego podniebienia, tworząc głębokie bruzdy nosowo-wargowe.

Następuje redukcja kości nosowej.

Przez braki uzębienia oraz zwiększone napięcie w żwaczach, kąt żuchwy staje się bardziej rozwarty.

Zmiany zaczynają zachodzić mniej więcej po 40 roku życia. Ale ten proces można znacznie spowolnić! Kościom tak samo jak tkankom miękkim potrzebny jest ruch, aktywność fizyczna, poprawianie krążenia!

Co możesz zrobić?

Uzupełnić braki zębów.

Robić delikatny masaż oczodołu.
Pracować nad poprawną spoczynkową pozycją języka na podniebieniu.
Im wcześniej zaczniemy dbać o swój wygląd, tym skuteczniej spowolnimy proces starzenia się!
Jeżeli macie pytania, piszcie w komentarzach!

Instagram @face_fit_coach

Czytając wiadomości brwi niestety same się zjeżdżają razem, tworząc coraz głębszą bruzdę.

Nie poddamy się! I nie pozwolimy zmartwieniu na zawsze pozostać na naszej twarzy!

Najpierw łapiemy palcami wskazującymi i kciukami mięśnie marszczące brwi tuż przy wewnętrznych kącikach. Ważne złapać mięśnie, NIE SAMĄ SKÓRĘ! To może być trudne: napiety, podkurczony mięsień będzie się wyślizgiwał spod palców. Masujemy, rozwłókniając, stosując okrężne ruchy w ciągu 10-15 sekund.

Dalej tworzymy z palca wskazującego "haczyk", łapiemy nim tkanki miękkie w miejscu tuż pod brwią, tam, gdzie zaczyna się oczodół, NIE NIŻEJ, NIE CHCEMY POCIĄGNĄĆ POWIEKI!

Wyciągamy tkanki po przekątnej najpierw w kierunku jednej skroni, później drugiej maksymalnie 10 razy. Wolno. Z wyczuciem.

Ważne poczuć ruch mięśnia pod palcem, im wolnej tym łatwiej będzie wykonać ten ruch poprawnie! Pozwólcie haczyku wtopić się w tkanki miękkie jak w masełko.

Nie naciskamy na siłę, bo może to się skończyć siniakiem, ale też nie ciągniemy powierzchownie samej skóry, pracujemy z mięśniami!

Kolejny ruch: podciągamy tkanki pod innym kątem: po przekątnej w kierunku górnej części czoła.

Pozbywamy się w taki sposób obrzęków, które lubią się tworzyć w tym miejscu, rozwłókniamy i wygładzamy lwią zmarszczkę!

Instagram @face_fit_coach

Mięśnie policzkowe są zazwyczaj te najsłabsze, bo nie są używane do wykonywania czynności podstawowych.

Wiotczeją, zapadają do środka, opadają w dół...

Jest tylko jeden sposób na ich wzmocnienie: nadmuchiwanie i w sieci znajdziecie dużo ćwiczeń na nim opartych.

Dlaczego tę wersję naprawdę warto dodać do swojej codziennej praktyki? Bo jest BEZPIECZNA!

Wciągnij wargi do środka jamy ustnej, mocno przyciśnij palcami obu rąk usta do zębów, stabilizując wargi i fałdy nosowo-wargowe.

W taki sposób pracując nad wzmocnieniem policzków, NIE POGŁĘBISZ ZMARSZCZKI PALACZA, czyli te pionowe na wargach oraz będziesz pewna, że w pracę nie włączy się mięsień okrężny ust.

Nadmuchuj policzki do poczucia lekkiego zmęczenia (mniej więcej przez 20-30 sekund), stwarzając jednocześnie dodatkowy opór palcami wskazującymi.

Po jakimś czasie, kiedy policzki się wzmocnią, można będzie zwiększać opór.

Oddychaj nosem, powietrzem wypełniaj policzki.

Uważaj, żeby przy nadmuchiwaniu nie było powietrza pomiędzy wargami a zębami!
Na koniec rozluźnij mięśnie, opukiwając je opuszkami palców.

Jeżeli mięśnie policzkowe są bardzo słabe i nie chcą się aktywować, zacznij od zdmuchiwania piórka z biurka, utrzymując ABSOLUTNIE ROZLUŹNIONE WARGI.

Instagram @face_fit_coach


Chomiki czyli opadające policzki to dosyć często spotykana deformacja dolnej części twarzy. Na szczęście można przywrócić straconą linię żuchwy bez żadnych zabiegów chirurgicznych.
Ale najpierw opowiem wam, jak to się stało.

Pewnie myślicie: no wiadomo, skóra traci jędrność i obwisa, i teraz to już tylko skalpel mnie uratuje.

Ale jeżeli już dawno mnie czytacie, to wiecie, że to wcale nie jest takie proste.

Skóra staje się mniej jędrna, to prawda, ale nie rozciąga się na tyle, żeby opaść w dół. Problem tkwi głębiej!

W mięśniach żucia czyli żwaczach i mięśniach skrzydłowych.

Reagując na stres, nabywamy zły nawyk zaciskania zębów. W mięśniach skrzydłowych zbiera się napięcie, stają się coraz krótsze i sztywne. Żuchwa podciąga się coraz wyżej w miejscu jej łączenia się ze szczęką.
Kąt z wyraźnie zarysowanego staje się coraz bardziej rozwarty.

Poluzowana skóra zjeżdża w dół w kierunku środka twarzy, tworząc "woreczek" na linii żuchwy, osłabione mięśnie policzkowe nie są w stanie utrzymać tkankę tłuszczową, która zjeżdża w ten woreczek, tworząc chomiki.

Od dołu zatrzymuje tkanki zrośnięty ze skórą i zwłókniony mięsień bródkowy.

Proces ten przebiega dużo szybciej, jeżeli nie pilnować pozycji głowy. Wtedy dół twarzy będzie również ciągnął mięsień szeroki szyi.

Dodatkowo nabywamy problemy ze stawem skroniowo-żuchwowym.

Co robić? Wyprostować się, trzymać głowę przedłużeniem kręgosłupa.
Uelastycznić mięśnie skrzydłowe i żwacze, stosując odpowiedni masaż od wewnątrz jamy ustnej i ćwiczenia.
Uaktywnić odpływ limfy.
Wzmocnić policzki.
Świadomie walczyć z nawykiem zaciskania zębów, na przykład, przy pomocy koreczka między wargami (był o tym post niżej).

Przywrócimy mięśniom ich długość, podniesiemy tkankę tłuszczową i przywrócimy sobie linię owalu.

Wszystko to robimy w online klubie, gdzie serdecznie was zapraszam!

Instagram @face_fit_coach

Wykonywać ćwiczenia na twarz i szyję można rano, po obiedzie, wieczorem... Kiedy tylko zechcesz odświeżyć wygląd, zmniejszyć obrzęki, otrzymać efekt liftingu, ALE...
NIGDY NIE ĆWICZYMY TUŻ PRZED SNEM!

Pomiędzy wieczorną praktyką a pójściem do łóżka powinno minąć conajmniej 3 GODZINY, inaczej jest na prawdę duże ryzyko, że obudzisz się z obrzękami na twarzy.

Tę regułę warto stosować też przy nakładaniu nocnego kremu. Po pierwsze, nakładając krem tuż przed snem po prostu wycierasz go o poduszkę i marnujesz produkt. Po drugie, krem, zwłaszcza ten z kwasami, wiążącymi wodę, obciąża skórę.

Dlaczego tak się dzieje?

Limfa w naczyniach chłonnych przepływa głównie dzięki skurczom mięśni. Dlatego przy zwiększonej obrzękowości zaleca się więcej ruchu. Układ limfatyczny nie ma serca, które przepycha płyn przez naczynia, jak jest w przypadku krążenia krwi.

Kiedy robimy ćwiczenia, masaże, krążenie usprawniamy.

Jeżeli tuż po tym położymy się, nagle przerwiemy proces. Nie do końca, oczywiście, chłonka odprowadza się również podczas snu dzięki zmianom ciśnienia w klatce piersiowej towarzyszącym oddychaniu, ale na mniejszą skale.
Układ limfatyczny w "trybie nocnym" nie jest w stanie odprowadzić zwiększona ilość wody, którą "popchnęłyśmy" ćwiczeniami. Chłonka zostanie pod oczami i w dolnej części twarzy.

Dlatego, kochane, staracie się znaleźć czas dla swojej urody w godzinach porannych lub w ciągu dnia, lub wieczorem, ale NIE PRZED SNEM.

Ćwiczenia mogą również pobudzać i źle wpływać na jakość snu.

Instagram @face_fit_coach


Właśnie teraz, w tej chwili sprawdź i napisz mi w komentarzach, jaką pozycję przyjmuje zazwyczaj Twój język!

My wszyscy cierpimy na brak czasu: czasu na sport, dbanie o siebie. Ćwiczenia wymagają chwili przy lustrze, często piszecie, że ciężko zrozumieć od czego zacząć, jak wygospodarować czas.

Zacząć można od czynności, które wykonujemy nieświadomie i które codziennie polepszają lub pogarszają nasz wygląd. To jest, na przykład, sposób, w jaki chodzimy, koniecznie napiszę o tym innym razem, oraz pozycja spoczynkowa języka.

Przednia i środkowa jego część ma być uniesiona ku górze i przyklejona do podniebienia twardego, końcówka dociśnięta do wałka dziąsłowego, nie do zębów!

Tylko takie ułożenie języka umożliwia poprawny rozwój szczęki! Przy połykaniu język naciska na podniebienie i masując stymuluje jego poszerzanie się.

Niestety jestem z rocznika krzywdzących doświadczeń stomatologicznych, kiedy nie było za dużo ani wiedzy, ani wyboru. Stomatolog mi mówił, że odziedziczyłam wąską szczękę po mamie i duże zęby po tacie.

A tak na prawdę mam niedorozwój szczęki górnej przez to że przez prawie całe życie mój język leżał spokojnie na dnie jamy ustnej swoją drogą obciążając zuchwę.

Jaki to ma wpływ na wygląd twarzy?

zapadnięcie w obszarze górnej części fałd nosowo-wargowych, głębokie bruzdy przy nosie,
drugi podbrudek w wyniku braku pracy głębokich mięśni gardła,
problemy z oddychaniem i towarzyszące im sińce pod oczami,
wysuwanie głowy do przodu i problemy z szyją, marionetki i tp.

Jeżeli zauważyłaś, że Twój język nie jest ułożony poprawnie, przycisnij go teraz do podniebienia i staraj się utrzymywać tę pozycję w ciągu dnia, przyzwyczajając mięśnie do prawidłowej pracy.

W dorosłym wieku mamy minimalny wpływ na ułożenie kości czaszki (ale mamy! teraz opanowuje techniki osteopatyczne, które można wykonywać samodzielnie, uwalniając napięcie na szwach czaskowych).
Ale dobra wiadomość: tylko pilnując ułożenia języka po kilku tygodniach zobaczysz poprawę linii żuchwy!

Instagram @face_fit_coach

linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram