

Kochane dziewczyny, oczywiście życzę wam dzisiaj jak najwięcej powodów do uśmiechu! Również dlatego, że uśmiechając trenujemy mięśnie jarzmowe odpowiedzialne za lifting całej twarzy.
Niektóre z was napisały, że chciałybyście się pozbyć "kurzych łapek". Napiszę dzisiaj o nich.
Kiedy się uśmiechamy pracują tak na prawdę dziesiątki mięśni, w tym mięśnie jarzmowe większe podnoszące kąciki ust oraz mięśnie okrężne oczu, które podnoszą policzki i tworzą zmarszczki wokół oczu.
Te zmarszczki nazywane są markerem Duchenn'a od nazwiska francuskiego neurologa i są oznaką szczerego uśmiechu.
Jak widzicie, też nie umiem się uśmiechać nie mrużąc oczu. Dlatego jeżeli nie możemy eliminować przyczynę pojawiania się tych zmarszczek, trzeba robić ćwiczenia, żeby zrównoważyć napięcie.
Co musimy robić?
Po pierwsze wzmacniać mięśnie okrężne oczu. Pokażę wam na warsztatach świetne ćwiczenia!
Masować strefę wokół oczu lekkimi ruchami, jeżeli mięśnie są zbyt napięte.
Mrugać! Zaczynacie dzień od mrugania w szybkim tempie (100-300 razy), to pomoże też na worki pod oczami! Kiedy jedziecie windą, gdziekolwiek, gdzie nikt was nie widzi - mrugajcie!
Wytrzeszczać oczy. Robić okrężne ruchy gałkami w każdą stronę 2-3 razy, naturalnie rozciągając mięśnie.
Nawilżać okolice oczu i zawsze mieć przy sobie okulary przeciwsłoneczne. Już jest prawie wiosna i trzeba być przygotowaną na pojawienie się słoneczka.
Oraz jeżeli mrużycie oczy z powodu pogorszenia wzroku, kochane, KONIECZNIE dobierzcie sobie okulary lub soczewki! Inaczej zmarszczki między brwiami i wokół oczu nigdy nie znikną!
Uśmiechajcie się! Bądźcie szczęśliwe! I róbcie ćwiczenia dla siebie, dla własnego zdrowia i piękna! Z miłości do siebie!