
Nie tylko drugi podbródek chcemy eliminować z naszej twarzy, ale czasami ten pierwszy również nie wygląda tak jakbyśmy tego chciały.
Czy możemy coś zrobić z brukowaną brodą? Tak, ale uważajcie, żeby nie przedobrzyć!
Ten obszar koniecznie trzeba masować: mięsień bródkowy się podkurcza i podbródek podwija się ku górze, skóra układa się w charakterystyczne fałdki. A tam gdzie jest przykurcz mięśnia, tworzą się zwłóknienia i fałdki, prędzej czy później pojawi się zastój limfy i skóra zacznie wyglądać jak "skórka pomarańczy".
W miejscu zastoju limfy również są częste wypryski, z którymi ciężko poradzić.
Ten mięsień nie podkurcza się bez powodu, nie jest to "proces naturalny", tylko kolejny efekt naszej reakcji na stres. I idzie w parze z zaciskaniem warg i zębów. Eliminować go trzeba również razem z rozluźnianiem mięśnia okrężnego ust i żwaczy.
Zaczynając pracować nad elastycznością mięśnia bródkowego i odpływem limfy w tej strefie trzeba pamiętać dwie bardzo ważne rzeczy:
Masaż powinien trwać MAKSYMALNIE 1 MINUTĘ, wykonywany MAKSYMALNIE 1 RAZ DZIENNIE!
To miejsce BARDZO PODATNE NA SINIAKI!
Na początku może się pojawić więcej wyprysków, ale niestety skóra powinna się oczyścić i nie ma na to innego sposobu.
Jak wykonywać masaż?
Łapiemy palcami jednej ręki wszystkie tkanki miękkie na brodzie, palcami drugiej ręki chwytamy siebie za dolną wargę i przesuwamy je w przeciwnych kierunkach.
Potem miękko, IM WOLNIEJ TYM LEPIEJ przepuszczamy mięsień bródkowy między palcami. NIE ŚCISKAMY GO, najlepszy efekt będzie, jeżeli tkanki same prześlizgną się między kciukiem i wskazującym. Staramy się DELIKATNIE odciągnąć tkanki miękkie od kości.
Wygładzamy mięsień zgiętym palcem wskazującym. Tylko po środku, nie pociągnijcie kąciki ust w dół! Wargi rozluźnione.
Nie próbujcie agresywnie pozbyć się brukowanej brody w 5 minut. To się nie uda. Wieloletni przykurcz i zwłóknienia nie znikną po pierwszym masażu, a siniak się pojawi. Bądźmy do siebie dobre i wyrozumiałe. Regularność jest kluczem!