
Ćwiczenie na wzmocnienie mięśni policzkowych Popracuj w taki sposób na mięśniami policzka żeby nie zapadały do środka i trzymały poduszki tłuszczowe Ci robi w tym czasie SILMO? Izoluje mięśnie wokół oczu i nie dopuszcza so zagniatania się skóry wokół oczu @face_fit_coach autorką ćwiczenia Jak jest z Tobą? Przekonałaś się już do ćwiczeń mięśni twarzy i automasażu? Czy jeszcze nie?

Co robić, jeżeli jedna połowa twarzy opada w dół? Ćwiczyć tylko jedną stronę twarzy?
NIE!
Kochane, nie, to tak nie działa! Nie da się przywrócić symetrii ćwicząc asymetrycznie. A nawet można nasilić problem i nabawić się nowych zmarszczek.
Zła wiadomość: w tym przypadku nie ma prostych rozwiązań.
Dobra wiadomość: rozwiązania jednak są.
Pierwsze, najważniejsze i najtrudniejsze, co trzeba zrobić, to znaleźć przyczynę. Oprócz zmian pourazowych/po porażeniu nerwu itp są też przyczyny mniej oczywiste, takie jak:
złe nawyki mimiczne; niedowidzenie na jedno oko; krzywa przegroda nosowa; braki uzębienia; zaburzenia balansu mięśni żucia; przykurcz mięśni szyi; skolioza; blizny; zaburzenia ustawiania stopy.
W zależności od przyczyny/przyczyn działamy.
Nasza twarz jest odzwierciedleniem naszego ciała i na odwrót. Nie istnieje oddzielnie! Każda asymetria w ciele będzie prędzej czy później widoczna na twarzy, tak samo jak zaburzenia w stawie skroniowo-żuchwowym mają wpływ na postawę. Jesteśmy całością i podejście powinno być holistyczne, jeżeli chcemy na prawdę poprawić sytuację, a nie na chwilę zamaskować skutki.
W online klubie najwięcej ćwiczeń na asymerię twarzy wykonujemy w poniedziałki, a jest to, paradoksalnie, dzień, kiedy ćwiczymy ciało i prawie twarzy nie dotykamy.
Nie tylko drugi podbródek chcemy eliminować z naszej twarzy, ale czasami ten pierwszy również nie wygląda tak jakbyśmy tego chciały.
Czy możemy coś zrobić z brukowaną brodą? Tak, ale uważajcie, żeby nie przedobrzyć!
Ten obszar koniecznie trzeba masować: mięsień bródkowy się podkurcza i podbródek podwija się ku górze, skóra układa się w charakterystyczne fałdki. A tam gdzie jest przykurcz mięśnia, tworzą się zwłóknienia i fałdki, prędzej czy później pojawi się zastój limfy i skóra zacznie wyglądać jak "skórka pomarańczy".
W miejscu zastoju limfy również są częste wypryski, z którymi ciężko poradzić.
Ten mięsień nie podkurcza się bez powodu, nie jest to "proces naturalny", tylko kolejny efekt naszej reakcji na stres. I idzie w parze z zaciskaniem warg i zębów. Eliminować go trzeba również razem z rozluźnianiem mięśnia okrężnego ust i żwaczy.
Zaczynając pracować nad elastycznością mięśnia bródkowego i odpływem limfy w tej strefie trzeba pamiętać dwie bardzo ważne rzeczy:
Masaż powinien trwać MAKSYMALNIE 1 MINUTĘ, wykonywany MAKSYMALNIE 1 RAZ DZIENNIE!
To miejsce BARDZO PODATNE NA SINIAKI!
Na początku może się pojawić więcej wyprysków, ale niestety skóra powinna się oczyścić i nie ma na to innego sposobu.
Jak wykonywać masaż?
Łapiemy palcami jednej ręki wszystkie tkanki miękkie na brodzie, palcami drugiej ręki chwytamy siebie za dolną wargę i przesuwamy je w przeciwnych kierunkach.
Potem miękko, IM WOLNIEJ TYM LEPIEJ przepuszczamy mięsień bródkowy między palcami. NIE ŚCISKAMY GO, najlepszy efekt będzie, jeżeli tkanki same prześlizgną się między kciukiem i wskazującym. Staramy się DELIKATNIE odciągnąć tkanki miękkie od kości.
Wygładzamy mięsień zgiętym palcem wskazującym. Tylko po środku, nie pociągnijcie kąciki ust w dół! Wargi rozluźnione.
Nie próbujcie agresywnie pozbyć się brukowanej brody w 5 minut. To się nie uda. Wieloletni przykurcz i zwłóknienia nie znikną po pierwszym masażu, a siniak się pojawi. Bądźmy do siebie dobre i wyrozumiałe. Regularność jest kluczem!
Za bardzo skupiamy się na cerze, chcemy ją ujędrnić, zagęścić, podciągnąć, wtedy jak ona fałduje się głównie w wyniku zmniejszenia masy mięśniowej i redukcji tkanki tłuszczowej pod jej powierzchnią.
Ignorowanie procesów zachodzących pod skórą nie pozwala na osiągnięcie długotrwałych efektów. Chodzi tu również o nasilający się z wiekiem stopniowy zanik kości.
Dlaczego po liftingu celebryci nagle robią się niepodobni do siebie? Bo tkanki zostają naciągnięte na twarzoczaszkę, w której już nastąpiły zmiany.
Przewińcie i zobaczcie, co się dzieje z kośćmi (Panów to też dotyczy, mimo że w ich przypadku proces zachodzi wolniej).
Oczodół się rozszerza i wydłuża, tworząc głębokie zapadnięcia pod oczami, niżej opadają brwi.
Szczęka górna obniża się tym szybciej, jeżeli nie ma podparcia w postaci języka doklejonego do górnego podniebienia, tworząc głębokie bruzdy nosowo-wargowe.
Następuje redukcja kości nosowej.
Przez braki uzębienia oraz zwiększone napięcie w żwaczach, kąt żuchwy staje się bardziej rozwarty.
Zmiany zaczynają zachodzić mniej więcej po 40 roku życia. Ale ten proces można znacznie spowolnić! Kościom tak samo jak tkankom miękkim potrzebny jest ruch, aktywność fizyczna, poprawianie krążenia!
Co możesz zrobić?
Uzupełnić braki zębów.
Robić delikatny masaż oczodołu.
Pracować nad poprawną spoczynkową pozycją języka na podniebieniu.
Im wcześniej zaczniemy dbać o swój wygląd, tym skuteczniej spowolnimy proces starzenia się!
Jeżeli macie pytania, piszcie w komentarzach!

Drugi podbródek najczęściej jest wynikiem złej postawy ciała. Co możemy zacząć robić już dzisiaj, żeby się go pozbyć?
Wprowadzić dobre nawyki!
Eksperci mówią, że najłatwiej wprowadzić nowy nawyk w życie, nadbudowując go na już istniejący.
Czyli jeżeli, na przykład, już zaczynasz poranek od szklanki ciepłej wody, możesz wypijać ją w sposób, który pomoże Ci się pozbyć drugiego podbródka!
Weź szklankę wody i stań przy ścianie, dociskając do niej pięty, pośladki, łopatki i tył głowy, opuść barki.
Język musi być doklejony do górnego podniebienia jak spadochron: korzeń języka wysoko uniesiony, końcówka leży na wałku dziąsłowym za górnymi zębami (nie dotyka zębów!).
To jest poprawna pozycja ciała, głowy i języka dorosłej osoby. Może niezbyt wygodna na danym etapie, ale warto o nią powalczyć. Za każdym razem będzie troszeczkę łatwiej!
Utrzymując ją (czyli zostając przy ścianie z doklejonym do górnego podniebienia językiem), powoli wypij wodę małymi łykami. Pilnuj, żeby język został na górze!
W taki sposób jednocześnie nawadniasz organizm, aktywujesz go, poprawiasz krążenie, pracujesz nad postawą i uaktywniasz głębokie mięśnie gardła, dzięki którym podciągnie się drugi podbródek!
Czytając wiadomości brwi niestety same się zjeżdżają razem, tworząc coraz głębszą bruzdę.
Nie poddamy się! I nie pozwolimy zmartwieniu na zawsze pozostać na naszej twarzy!
Najpierw łapiemy palcami wskazującymi i kciukami mięśnie marszczące brwi tuż przy wewnętrznych kącikach. Ważne złapać mięśnie, NIE SAMĄ SKÓRĘ! To może być trudne: napiety, podkurczony mięsień będzie się wyślizgiwał spod palców. Masujemy, rozwłókniając, stosując okrężne ruchy w ciągu 10-15 sekund.
Dalej tworzymy z palca wskazującego "haczyk", łapiemy nim tkanki miękkie w miejscu tuż pod brwią, tam, gdzie zaczyna się oczodół, NIE NIŻEJ, NIE CHCEMY POCIĄGNĄĆ POWIEKI!
Wyciągamy tkanki po przekątnej najpierw w kierunku jednej skroni, później drugiej maksymalnie 10 razy. Wolno. Z wyczuciem.
Ważne poczuć ruch mięśnia pod palcem, im wolnej tym łatwiej będzie wykonać ten ruch poprawnie! Pozwólcie haczyku wtopić się w tkanki miękkie jak w masełko.
Nie naciskamy na siłę, bo może to się skończyć siniakiem, ale też nie ciągniemy powierzchownie samej skóry, pracujemy z mięśniami!
Kolejny ruch: podciągamy tkanki pod innym kątem: po przekątnej w kierunku górnej części czoła.
Pozbywamy się w taki sposób obrzęków, które lubią się tworzyć w tym miejscu, rozwłókniamy i wygładzamy lwią zmarszczkę!
Chomiki czyli opadające policzki to dosyć często spotykana deformacja dolnej części twarzy. Na szczęście można przywrócić straconą linię żuchwy bez żadnych zabiegów chirurgicznych.
Ale najpierw opowiem wam, jak to się stało.
Pewnie myślicie: no wiadomo, skóra traci jędrność i obwisa, i teraz to już tylko skalpel mnie uratuje.
Ale jeżeli już dawno mnie czytacie, to wiecie, że to wcale nie jest takie proste.
Skóra staje się mniej jędrna, to prawda, ale nie rozciąga się na tyle, żeby opaść w dół. Problem tkwi głębiej!
W mięśniach żucia czyli żwaczach i mięśniach skrzydłowych.
Reagując na stres, nabywamy zły nawyk zaciskania zębów. W mięśniach skrzydłowych zbiera się napięcie, stają się coraz krótsze i sztywne. Żuchwa podciąga się coraz wyżej w miejscu jej łączenia się ze szczęką.
Kąt z wyraźnie zarysowanego staje się coraz bardziej rozwarty.
Poluzowana skóra zjeżdża w dół w kierunku środka twarzy, tworząc "woreczek" na linii żuchwy, osłabione mięśnie policzkowe nie są w stanie utrzymać tkankę tłuszczową, która zjeżdża w ten woreczek, tworząc chomiki.
Od dołu zatrzymuje tkanki zrośnięty ze skórą i zwłókniony mięsień bródkowy.
Proces ten przebiega dużo szybciej, jeżeli nie pilnować pozycji głowy. Wtedy dół twarzy będzie również ciągnął mięsień szeroki szyi.
Dodatkowo nabywamy problemy ze stawem skroniowo-żuchwowym.
Co robić? Wyprostować się, trzymać głowę przedłużeniem kręgosłupa.
Uelastycznić mięśnie skrzydłowe i żwacze, stosując odpowiedni masaż od wewnątrz jamy ustnej i ćwiczenia.
Uaktywnić odpływ limfy.
Wzmocnić policzki.
Świadomie walczyć z nawykiem zaciskania zębów, na przykład, przy pomocy koreczka między wargami (był o tym post niżej).
Przywrócimy mięśniom ich długość, podniesiemy tkankę tłuszczową i przywrócimy sobie linię owalu.
Wszystko to robimy w online klubie, gdzie serdecznie was zapraszam!

Wykonywać ćwiczenia na twarz i szyję można rano, po obiedzie, wieczorem... Kiedy tylko zechcesz odświeżyć wygląd, zmniejszyć obrzęki, otrzymać efekt liftingu, ALE...
NIGDY NIE ĆWICZYMY TUŻ PRZED SNEM!
Pomiędzy wieczorną praktyką a pójściem do łóżka powinno minąć conajmniej 3 GODZINY, inaczej jest na prawdę duże ryzyko, że obudzisz się z obrzękami na twarzy.
Tę regułę warto stosować też przy nakładaniu nocnego kremu. Po pierwsze, nakładając krem tuż przed snem po prostu wycierasz go o poduszkę i marnujesz produkt. Po drugie, krem, zwłaszcza ten z kwasami, wiążącymi wodę, obciąża skórę.
Dlaczego tak się dzieje?
Limfa w naczyniach chłonnych przepływa głównie dzięki skurczom mięśni. Dlatego przy zwiększonej obrzękowości zaleca się więcej ruchu. Układ limfatyczny nie ma serca, które przepycha płyn przez naczynia, jak jest w przypadku krążenia krwi.
Kiedy robimy ćwiczenia, masaże, krążenie usprawniamy.
Jeżeli tuż po tym położymy się, nagle przerwiemy proces. Nie do końca, oczywiście, chłonka odprowadza się również podczas snu dzięki zmianom ciśnienia w klatce piersiowej towarzyszącym oddychaniu, ale na mniejszą skale.
Układ limfatyczny w "trybie nocnym" nie jest w stanie odprowadzić zwiększona ilość wody, którą "popchnęłyśmy" ćwiczeniami. Chłonka zostanie pod oczami i w dolnej części twarzy.
Dlatego, kochane, staracie się znaleźć czas dla swojej urody w godzinach porannych lub w ciągu dnia, lub wieczorem, ale NIE PRZED SNEM.
Ćwiczenia mogą również pobudzać i źle wpływać na jakość snu.

Nikt z nas nie ma symetrycznej twarzy, każdy ma mniejszą lub większą asymetrię, która może być prawie niezauważalna lub bardzo dokuczliwa.
Co może być jej przyczyną?
Nieświadomie powtarzane ruchy mimiczne: na przykład, kopiowanie mimiki bliskich nam osób.
Nieleczone zaburzenia widzenia, na przykład, niedowidzenie jednooczne.
Przyczyny emocjonalne: tłumienie emocji, nieśmiały uśmiech jednym kącikiem ust.
Reakcja na bodźce zewnętrzne: na przykład, ostre światło wpadające do pokoju może powodować zwiększenie ilości drobnych zmarszczek przy oku od tej strony.
Ból. Osoby, cierpiące na migreny jednostronne, niestety zauważają u siebie również nasilającą się asymetrię twarzy.
Blizny. Każda z nich ciągnie tkanki miękkie w swoim kierunku.
Brak niektórych zębów, żucie jedzenia jedną stroną, problemy ze stawem skroniowo-żuchwowym.
PRZY NAGŁEJ ZMIANIE MIMIKI KONIECZNA JEST POMOC LEKARSKA. Może to być oznaka udaru mózgu, paraliżu, porażenia nerwu twarzowego, zaburzeń innerwacji mięśni.
Jakie asymetrie twarzy chciałybyście poprawić?
Na poprawę najbardziej "popularnej" asymetrii nagram filmik.