
Wiesz, że wszelkie zmiany na twarzy potocznie zwane "taka Twoja uroda" mają konkretne przyczyny i można je cofnąć, jeśli zwrócić się ku nim, a nie maskować na siłę skutki?
Zdrowie i piękno to synonimy, coraz bardziej się w tym upewniam.
Młodości nie da się przywrócić magicznym kremem czy zabiegiem, ale da się to zrobić wprowadzając w życie dobre nawyki oraz regularnie stosując proste techniki manualne.
Ten promocyjny filmik pokazuje kilka ćwiczeń z części video do książki "Tajemnice gimnastyki twarzy", która już za dwa tygodnie pojawi się na półkach sklepowych.
Najważniejsza w tej książce - to systematyzowana wiedzą na temat tego, dlaczego nasz wygląd się zmienia i jakie dobre nawyki są podstawą slow aging (wolnego starzenia się).
Jest to wykonalne, nie zabierze Ci dużo czasu, a na pewno szybko podniesie jakość życia i polepszy wygląd.
Nie skupiaj się wyłącznie na masowaniu twarzy, bo głowa nie istnieje oddzielnie od ciała. Przeczytasz o każdej codziennej czynności, która może pozytywnie lub negatywnie wpływać na Twoje zdrowie i wygląd: o chodzeniu, bieganiu, siedzeniu, oddychaniu, żuciu, piciu, śnie...
Dowiesz się dużo o mięśniach twarzy, ale też o innych bardzo oddalonych od niej mięśniach, stan których ma wpływ na urodę.
Dowiesz się co trzeba zmienić w postawie i codziennych nawykach, żeby nie pogłębiała się asymetria twarzy, nie opadały brwi, powieki i owal, nie tworzyły się bruzdy przy ustach i zmarszczki przy oczach, nie pogłębiały się bruzdy między brwiami.
Nie trzeba walczyć z czasem, z grawitacją, a tym bardziej ze sobą! Nasze ciało i my jesteśmy w jednym zespole i naszym zadaniem jest mu pomagać, stwarzać warunki, żeby było zdrowe i dzięki temu młode i ładne.
Walcząc - przegramy, wspierając i dbając - będziemy zawsze na wygranej pozycji!
Jeszcze można zdążyć i kupić ze zniżką, link w bio
Ziewanie to bardzo kontrowersyjna czynność fizjologiczna. Pewnie każdy kojarzy teorię, według której zaczynamy ziewać, kiedy brakuje nam tlenu.
Ostatnie badania wskazują jednak na to, że poziom CO2 i O2 nie mają wpływu na częstotliwość ziewania.
Możliwe, że czynność ta pomaga regulować temperaturę wewnątrzczaszkową.
Kojarzymy ziewanie z nudą, ale badania dowodzą, że one nie są powiązane wprost, bo ziewa również płód, mający 20tyg (chyba że się nudzi w brzuszku ).
Kiedy ziewamy, szeroko otwieramy usta. Odbywa się to dzięki pracy mięśni skrzydłowych bocznych.
Ich skracanie pomaga odpompować odtlenowaną krew spod oczu i twarzy poprzez oddziaływanie na splot skrzydłowy (zob. grafikę).
Utrudniony odpływ krwi powoduje sińce pod oczami i obrzęki. Otwieranie ust, m.in. ziewanie pomaga go usprawnić.
Jeśli jednak klika nam w stawach i praca mięśni skrzydłowych bocznych jest zaburzona, słodkie ziewnięcie może się skończyć zablokowaniem żuchwy!
W takiej sytuacji lepiej użyć ten odruch na rozciąganie mięśni, utrzymując usta zamknięte lub delikatnie rozchylone (do 2 cm).
Wywołaj ziewnięcie, utrzymując szczękę i żuchwę blisko siebie i skoncentruj się na uczuciu rozciągania w mięśniach żucia.
Następnie ostrożnie po woli otwórz i zamknij kilka razy usta, koniecznie unikając klikania i przeskakiwania.
Daj znać, czy się udało!

To pytanie pada najczęściej i nie mam na niego odpowiedzi, bo szybkość zależy od ogromnej ilości czynników i tu nie chodzi tylko o wiek, ale też stan kręgosłupa, przebyte urazy (w tym okołoporodowe), stan i typ tkanek miękkich, zgryz, braki uzębienia, dieta, tryb życia, tryb pracy, stres, genetyka i wiele innych rzeczy.
Nie mogę obiecać wam, że efekty przyjdą po tygodniu lub po miesiącu, ale mogę obiecać, że przyjdą w swoim czasie. Na pewno. Trzeba tylko się nie poddać w połowie drogi.
Pamiętajcie, że zmiany nie nastąpiły z dnia na dzień, nawet jeżeli tak się wydaje. Przez lata korzystaliśmy z zasobów ciała, nie dbaliśmy o postawę, o wzmacnianie mięśni, o ruch, o prawidłową dietę i w końcu nastąpił moment, kiedy tych zasobów zabrakło: pojawił się ból, pogorszył się wygląd. To nie jest wyrok, to da się poprawić, organizm daję nam znak, że dalej tak być nie może, musimy o niego zadbać.
Na pewno nie trzeba panikować, to najgorsza motywacja. Wtedy jest spore ryzyko, że przedobrzając w nadziei na szybki powrót młodości osiągniemy odwrotny efekt zmęczonej twarzy.
Nie rzucajcie się na nieprzemyślane zabiegi, nie przesadzajcie też z masażami, nie każda twarz potrzebuje codziennych manipulacji, tkanki muszą mieć czas na regenerację.
Ustawcie cel i spokojnie i konsekwentnie dążcie w jego kierunku, czerpiąc przyjemność z procesu.
Podzielcie się postanowieniami noworocznymi Ja staram się uregulować sen, mam zaplanowane badania krwi, oczu oraz implant brakującego zęba.
Ćwiczenie, które można wykonywać pod maseczką!
Ale tylko kiedy opanujecie poprawną technikę!
Rozluźniamy twarz, wkładamy język w węzełek w kąciku ust - to jest miejsce splotu kilku mięśni (charakterystyczne zgrubienie, łatwo go wyczujecie) i obniżamy wzmożone napięcie, utrzymując język w tej pozycji przez 10 sekund, powtarzamy po drugiej stronie.
Ważne (i najtrudniejsze) unieruchomić żuchwę oraz nie napinać ust.
Wszystkie mięśnie poza językiem muszą być rozluźnione!
W taki sposób jednocześnie spłycamy zmarszczki przy ustach i wzmacniamy mięśnie podjęzyczne, zmniejszając drugi podbródek.
Róbcie za każdym razem, jak poczujecie ochotę obgryzania warg/policzków/skórek/paznokci. Wprowadzajcie nowy zdrowy nawyk.
Mięśnie policzkowe są zazwyczaj te najsłabsze, bo nie są używane do wykonywania czynności podstawowych.
Wiotczeją, zapadają do środka, opadają w dół...
Jest tylko jeden sposób na ich wzmocnienie: nadmuchiwanie i w sieci znajdziecie dużo ćwiczeń na nim opartych.
Dlaczego tę wersję naprawdę warto dodać do swojej codziennej praktyki? Bo jest BEZPIECZNA!
Wciągnij wargi do środka jamy ustnej, mocno przyciśnij palcami obu rąk usta do zębów, stabilizując wargi i fałdy nosowo-wargowe.
W taki sposób pracując nad wzmocnieniem policzków, NIE POGŁĘBISZ ZMARSZCZKI PALACZA, czyli te pionowe na wargach oraz będziesz pewna, że w pracę nie włączy się mięsień okrężny ust.
Nadmuchuj policzki do poczucia lekkiego zmęczenia (mniej więcej przez 20-30 sekund), stwarzając jednocześnie dodatkowy opór palcami wskazującymi.
Po jakimś czasie, kiedy policzki się wzmocnią, można będzie zwiększać opór.
Oddychaj nosem, powietrzem wypełniaj policzki.
Uważaj, żeby przy nadmuchiwaniu nie było powietrza pomiędzy wargami a zębami!
Na koniec rozluźnij mięśnie, opukiwając je opuszkami palców.
Jeżeli mięśnie policzkowe są bardzo słabe i nie chcą się aktywować, zacznij od zdmuchiwania piórka z biurka, utrzymując ABSOLUTNIE ROZLUŹNIONE WARGI.