

Co robić, jeżeli jedna połowa twarzy opada w dół? Ćwiczyć tylko jedną stronę twarzy?
NIE!
Kochane, nie, to tak nie działa! Nie da się przywrócić symetrii ćwicząc asymetrycznie. A nawet można nasilić problem i nabawić się nowych zmarszczek.
Zła wiadomość: w tym przypadku nie ma prostych rozwiązań.
Dobra wiadomość: rozwiązania jednak są.
Pierwsze, najważniejsze i najtrudniejsze, co trzeba zrobić, to znaleźć przyczynę. Oprócz zmian pourazowych/po porażeniu nerwu itp są też przyczyny mniej oczywiste, takie jak:
złe nawyki mimiczne; niedowidzenie na jedno oko; krzywa przegroda nosowa; braki uzębienia; zaburzenia balansu mięśni żucia; przykurcz mięśni szyi; skolioza; blizny; zaburzenia ustawiania stopy.
W zależności od przyczyny/przyczyn działamy.
Nasza twarz jest odzwierciedleniem naszego ciała i na odwrót. Nie istnieje oddzielnie! Każda asymetria w ciele będzie prędzej czy później widoczna na twarzy, tak samo jak zaburzenia w stawie skroniowo-żuchwowym mają wpływ na postawę. Jesteśmy całością i podejście powinno być holistyczne, jeżeli chcemy na prawdę poprawić sytuację, a nie na chwilę zamaskować skutki.
W online klubie najwięcej ćwiczeń na asymerię twarzy wykonujemy w poniedziałki, a jest to, paradoksalnie, dzień, kiedy ćwiczymy ciało i prawie twarzy nie dotykamy.

Drugi podbródek najczęściej jest wynikiem złej postawy ciała. Co możemy zacząć robić już dzisiaj, żeby się go pozbyć?
Wprowadzić dobre nawyki!
Eksperci mówią, że najłatwiej wprowadzić nowy nawyk w życie, nadbudowując go na już istniejący.
Czyli jeżeli, na przykład, już zaczynasz poranek od szklanki ciepłej wody, możesz wypijać ją w sposób, który pomoże Ci się pozbyć drugiego podbródka!
Weź szklankę wody i stań przy ścianie, dociskając do niej pięty, pośladki, łopatki i tył głowy, opuść barki.
Język musi być doklejony do górnego podniebienia jak spadochron: korzeń języka wysoko uniesiony, końcówka leży na wałku dziąsłowym za górnymi zębami (nie dotyka zębów!).
To jest poprawna pozycja ciała, głowy i języka dorosłej osoby. Może niezbyt wygodna na danym etapie, ale warto o nią powalczyć. Za każdym razem będzie troszeczkę łatwiej!
Utrzymując ją (czyli zostając przy ścianie z doklejonym do górnego podniebienia językiem), powoli wypij wodę małymi łykami. Pilnuj, żeby język został na górze!
W taki sposób jednocześnie nawadniasz organizm, aktywujesz go, poprawiasz krążenie, pracujesz nad postawą i uaktywniasz głębokie mięśnie gardła, dzięki którym podciągnie się drugi podbródek!
Czytając wiadomości brwi niestety same się zjeżdżają razem, tworząc coraz głębszą bruzdę.
Nie poddamy się! I nie pozwolimy zmartwieniu na zawsze pozostać na naszej twarzy!
Najpierw łapiemy palcami wskazującymi i kciukami mięśnie marszczące brwi tuż przy wewnętrznych kącikach. Ważne złapać mięśnie, NIE SAMĄ SKÓRĘ! To może być trudne: napiety, podkurczony mięsień będzie się wyślizgiwał spod palców. Masujemy, rozwłókniając, stosując okrężne ruchy w ciągu 10-15 sekund.
Dalej tworzymy z palca wskazującego "haczyk", łapiemy nim tkanki miękkie w miejscu tuż pod brwią, tam, gdzie zaczyna się oczodół, NIE NIŻEJ, NIE CHCEMY POCIĄGNĄĆ POWIEKI!
Wyciągamy tkanki po przekątnej najpierw w kierunku jednej skroni, później drugiej maksymalnie 10 razy. Wolno. Z wyczuciem.
Ważne poczuć ruch mięśnia pod palcem, im wolnej tym łatwiej będzie wykonać ten ruch poprawnie! Pozwólcie haczyku wtopić się w tkanki miękkie jak w masełko.
Nie naciskamy na siłę, bo może to się skończyć siniakiem, ale też nie ciągniemy powierzchownie samej skóry, pracujemy z mięśniami!
Kolejny ruch: podciągamy tkanki pod innym kątem: po przekątnej w kierunku górnej części czoła.
Pozbywamy się w taki sposób obrzęków, które lubią się tworzyć w tym miejscu, rozwłókniamy i wygładzamy lwią zmarszczkę!
Mięśnie policzkowe są zazwyczaj te najsłabsze, bo nie są używane do wykonywania czynności podstawowych.
Wiotczeją, zapadają do środka, opadają w dół...
Jest tylko jeden sposób na ich wzmocnienie: nadmuchiwanie i w sieci znajdziecie dużo ćwiczeń na nim opartych.
Dlaczego tę wersję naprawdę warto dodać do swojej codziennej praktyki? Bo jest BEZPIECZNA!
Wciągnij wargi do środka jamy ustnej, mocno przyciśnij palcami obu rąk usta do zębów, stabilizując wargi i fałdy nosowo-wargowe.
W taki sposób pracując nad wzmocnieniem policzków, NIE POGŁĘBISZ ZMARSZCZKI PALACZA, czyli te pionowe na wargach oraz będziesz pewna, że w pracę nie włączy się mięsień okrężny ust.
Nadmuchuj policzki do poczucia lekkiego zmęczenia (mniej więcej przez 20-30 sekund), stwarzając jednocześnie dodatkowy opór palcami wskazującymi.
Po jakimś czasie, kiedy policzki się wzmocnią, można będzie zwiększać opór.
Oddychaj nosem, powietrzem wypełniaj policzki.
Uważaj, żeby przy nadmuchiwaniu nie było powietrza pomiędzy wargami a zębami!
Na koniec rozluźnij mięśnie, opukiwając je opuszkami palców.
Jeżeli mięśnie policzkowe są bardzo słabe i nie chcą się aktywować, zacznij od zdmuchiwania piórka z biurka, utrzymując ABSOLUTNIE ROZLUŹNIONE WARGI.
Chomiki czyli opadające policzki to dosyć często spotykana deformacja dolnej części twarzy. Na szczęście można przywrócić straconą linię żuchwy bez żadnych zabiegów chirurgicznych.
Ale najpierw opowiem wam, jak to się stało.
Pewnie myślicie: no wiadomo, skóra traci jędrność i obwisa, i teraz to już tylko skalpel mnie uratuje.
Ale jeżeli już dawno mnie czytacie, to wiecie, że to wcale nie jest takie proste.
Skóra staje się mniej jędrna, to prawda, ale nie rozciąga się na tyle, żeby opaść w dół. Problem tkwi głębiej!
W mięśniach żucia czyli żwaczach i mięśniach skrzydłowych.
Reagując na stres, nabywamy zły nawyk zaciskania zębów. W mięśniach skrzydłowych zbiera się napięcie, stają się coraz krótsze i sztywne. Żuchwa podciąga się coraz wyżej w miejscu jej łączenia się ze szczęką.
Kąt z wyraźnie zarysowanego staje się coraz bardziej rozwarty.
Poluzowana skóra zjeżdża w dół w kierunku środka twarzy, tworząc "woreczek" na linii żuchwy, osłabione mięśnie policzkowe nie są w stanie utrzymać tkankę tłuszczową, która zjeżdża w ten woreczek, tworząc chomiki.
Od dołu zatrzymuje tkanki zrośnięty ze skórą i zwłókniony mięsień bródkowy.
Proces ten przebiega dużo szybciej, jeżeli nie pilnować pozycji głowy. Wtedy dół twarzy będzie również ciągnął mięsień szeroki szyi.
Dodatkowo nabywamy problemy ze stawem skroniowo-żuchwowym.
Co robić? Wyprostować się, trzymać głowę przedłużeniem kręgosłupa.
Uelastycznić mięśnie skrzydłowe i żwacze, stosując odpowiedni masaż od wewnątrz jamy ustnej i ćwiczenia.
Uaktywnić odpływ limfy.
Wzmocnić policzki.
Świadomie walczyć z nawykiem zaciskania zębów, na przykład, przy pomocy koreczka między wargami (był o tym post niżej).
Przywrócimy mięśniom ich długość, podniesiemy tkankę tłuszczową i przywrócimy sobie linię owalu.
Wszystko to robimy w online klubie, gdzie serdecznie was zapraszam!

Dowiedziałyście się już ode mnie o TPT - taśmie powierzchownej tylnej, dzisiaj wam opowiem o TPP - taśmie powierzchownej przedniej.
Biegnie od palców grzbietem stóp przez cały przód ciała do czaszki i tworzy pętlę z tyłu głowy, składa się z prawej i lewej części.
To, że twarz powoli zaczyna spływać w dół, jest wynikiem skrócenia TPP.
Dlaczego TPP staje się krótsza?
Jest na to wiele przyczyn. Wszystkie blizny i zrosty pooperacyjne mocno ciągną twarz w dół, większość blizn mamy właśnie z przodu: po cesarce, po urazach w dzieciństwie...
Mam dosyć dużą bliznę na przedniej części łydki, którą się skończyło skakanie z rury na rurę na kotłowni . Właśnie w tej bliznie pomimo innego tkwi problem mojej asymetrii: blizna ciągnie prawą część twarzy i muszę ciągle pracować nad tym napięciem.
TPP i TPT się rownoważą, ale w wyniku złych nawyków posturalnych ta równowaga się zaburza. Zauważyłyście kiedyś, że sukienka z przodu wydaje się być dłuższa niż z tyłu? To nie jest kwestia dużych pośladków , tylko przodopochylenia miednicy, co idzie z tym w parze: przeprost kolan, wiotczenie i obwisanie okolic kolan, brzucha, piersi, szyi i twarzy: drugi podbródek i chomiki.
Przewlekle zapalenia również skutkują zrastaniem się tkanek i skróceniem całej taśmy. Koniecznie trzeba zwracać na nie uwagę i leczyć nie odkładając na później, zanim skulona pozycja stanie się dla Twojego ciała "normalną".
Dlatego eliminacja drugiego podbródka to nie jest tylko kwestia schudnięcia, ale też likwidacji skrócenia TPP.
Stan TPP łatwo sprawdzić wykonując siad na piętach. Jeżeli nie jesteś w stanie dotknąć pośladkami pięt lub czujesz zbytnie napięcie, taśma potrzebuje rozluźnienia.
Spróbujcie i napiszcie mi w komentarzach czy się udało! I czy pracujecie w jakikolwiek sposób z bliznami?
Czy to prawda, że nos i uszy nam rosną przez całe życie? Nie. Małżowina uszna kształtuje się do 6 roku życia, a nos do 18ki.
Ale jestem pewna, że wśród was znajdą się osoby, które potwierdzą, że nos im się wydłużył znacznie później, i będą miały rację. Ten proces w większym lub mniejszym stopniu dotyczy każdego z nas.
Już wiecie, że lubię krytykować teorię tworzenia się zmarszczek i deformacji twarzy w następstwie wpływu grawitacji. (Powtórzę jeszcze raz: ma ona znikomy wpływ na zmiany wiekowe, duży wpływ ma STYL ŻYCIA każdej z nas!). Ale w przypadku nosa, faktycznie, grawitacja odgrywa ważną rolę.
Nos budują kości i liczne chrząstki, które przyciągają i zatrzymują wodę. Jeżeli mamy jakiekolwiek zaburzenia układu limfatycznego, na czubku nosa gromadzi się zbyt dużo płynu. Pod jego ciężarem włókna elastyczne powoli się rozciągają, co skutkuje wydłużeniem nosa. Im bardziej jest napęczniały, tym szybciej "rośnie".
Przy nosie również przebiega tętnica grzbietowa nosa, która jest częścią tetnicy ocznej, i w przypadku utrudnionego krążenia krwi w tym obszarze pojawiają się ciemne cienie pod oczami.
Jest na to sposób! Limfa porusza się za pomocą skurczów mięśni. Tak że dzisiaj ćwiczenie na wzmocnienie mięśni nosa.
Popchnij palcem czubek nosa w górę. Trzymaj palec nieruchomo. Staraj się NOSEM popchnąć palec w dół.
Mięśnie nosa są bezpośrednio powiązane z mięśniami oczu, czoła, ust... będą próbowały włączyć się w pracę.
Staraj się jak najmniej używać inne mięśnie, trenuj nos!
Można przykleić plaster pomiędzy brwiami lub położyć guzik oraz włożyć korek w usta.
Piszcie w komentarzach, komu się udało!
O masażu pod oczami pamiętam i mam na to pomysł, niedługo się pojawi!
Czoło jest częścią tylnej powierzchni ciała (popatrzcie na drugą grafikę).
Ta informacja zawsze wywołuje zdumienie.
Mięśnie i powięzie tworzą w naszym ciele tak zwane taśmy anatomiczne, dokładnie opisane przez eksperta terapii manualnej T. Myersa. Taśmy te łączą ciało w całość. Przeciążenie w jednym miejscu powstałe w wyniku urazu lub często przyjmowanej pozycji ciała będzie ciągnęło i zaburzało funkcje całego systemu, powodując ból w zupełnie innym obszarze.
Brak ruchu sprawia, że tkanki się sklejają i zrastają. Reguła ta dotyczy wszystkich struktur mięśniowo-powięziowych w tym znajdujących się na twarzy! Dlatego wykonywanie masaży i ćwiczeń na twarz jest tak samo ważne jak uprawianie sportu!
Jeżeli na dodatek pijecie za mało wody, zmniejsza się ilość płynów tkankowych, co również wpływa na zakres ruchu mięśni i powięzi i przyspiesza ich sklejanie się.
Dodajcie do tego nadmiar cukru, który również usztywnia włókna kolagenowe, i proces starzenia się będzie przebiegał znacznie szybciej niż tego chcemy.
Taśma powierzchowna tylna przebiega od palców stóp do brwi!
Jeżeli nie pilnujemy postawy i trwamy w wymuszonej pozycji przez kilka godzin dziennie, poszczególne struktury zrastają się, sklejając się w podkurczone i ciągle napięte zlepki tkanek.
Skóra ulega "efektowi firanki".
Firanka równomiernie rozprowadzona na karniszu odpowiedniej długości tworzy gładką powierzchnię, jeżeli skrócimy karnisz ułoży się w fałdy.
To samo dzieję się z naszą skórą!
Nie rozciąga się z wiekiem ani na czole, ani w okolicach brwi i powiek!
Jest to "nadmiar" skóry zsuwający się z tyłu w przód, który się pojawił w wyniku przeciążenia i zablokowania w odcinku szyjnym.
Zmarszczki na czole, opadające brwi i powieki to trzy problemy, które rozwiązują się poprzez uwolnienie struktur mięśniowo-powięziowych taśmy tylnej.
Tak że TERAZ, NIE ODKŁADAJĄC NA PÓŹNIEJ wyprostuj plecy, zrób sobie masaż głowy i szyi, uważnie sprawdź czy nie wyczuwasz pod palcami zrostów, zgrubień, bolesnych punktów. Słyszeliście o tych taśmach wcześniej?
Ból głowy spowodowany wzmożonym napięciem mięśni podpotylicznych można zmniejszyć rozcierając zrosty tkankowe w tym obszarze.
W wyniku nieprawidłowej pozycji głowy dochodzi do niedokrwienia mięśni tylnej powierzchni szyi i splątania włókien mięśniowych, które prowokują charakterystyczne bóle.
Opuść głowę w dół, ułóż palce na tylnej powierzchni szyi tuż poniżej czaszki po bokach kręgosłupa szyjnego (NIE DOTYKAJ KRĘGOSŁUPA) i masuj mięśnie stosując głębokie okrężne ruchy po woli przesuwając palce w kierunku uszu.
Trzymaj się kształtu czaszki, nie naciskaj ani powyżej, ani poniżej krawędzi czaszki.
Jeżeli udało Ci się odnaleźć nadwrażliwe punkty spustowe, zatrzymaj się w tym miejscu na dłużej: rozluźnij i uwolnij je. Poczujesz ulgę!
Kilka razy w ciągu dnia podejdź do ściany, sprawdź postawę i pozycję głowy, nie unoś barków, staraj się trzymać łopatki blisko siebie, ale nie wyginaj się w odcinku lędźwiowym!
Jeżeli musisz stać przez dłuższy czas, pamiętaj o ułożeniu miednicy (lekko podwijaj kość ogonową).
Jeżeli pracujesz w pozycji siedzącej, usiądź na kościach kulszowych, nie przenosząc ciężar ani na pośladki, zaokrąglając plecy, ani na pochwę, wyginając się w lędźwiach.
I zawsze! wyciągaj czubek glowy (NIE ŻUCHWĘ, TYLKO CZUBEK GŁOWY) w górę!