
Reakcja na stres to jedna z podstawowych funkcji organizmu i działa niezależnie od naszej woli, my możemy tylko pracować z jej skutkami i zmniejszać jej reaktywność.
Podczas ostrego stresu mózg włącza reakcje: walcz/uciekaj/nie ruszaj się, aktywując nadnercza, których część wewnętrzna zaczyna produkować adrenalinę i noradrenalinę. Adrenalina zwęża naczynia, zwiększając ciśnienie, żeby dostarczyć więcej krwi do mózgu, serca i płuc, żebyśmy mieli czas i siły na decyzję, ratującą nam życie, hamuje proces trawienia, wątroba uwalnia glukozę do krwi.
Mózg również wydziela hormon CRH, który trafia do przysadki mózgowej, która produkuje hormon ACTH, a ten swoją drogą dociera do nadnerczy, stymulując ich korę.
Kora ma trzy warstwy. Pierwsza warstwa wytwarza aldosteron, hormon, który reguluje stężenie sodu i potasu i zatrzymuje w organizmie wodę. Po co to robi?
Powiedzmy, zaatakował nas niedźwiedź i ugryzł w nogę, w wyniku obrażeń ciśnienie krwi spada i ciało nie tylko zwęża naczynia, ale też zatrzymuję płyny dzięki sodu.
Organizm nie ma dwóch oddzielnych reakcji na zagrożenia idące od prawdziwego niedźwiedzia i tego, rzucającego obok bombami. Jeżeli źródło stresu nie znika, zaburzenia gospodarki wodno-elektrolitowej mogą z tego powodu się pogarszać.
Druga warstwa uwalnia kortyzol, którego zadaniem jest dostarczać glukozę. W tym celu on niszczy mięśnie, tkankę tłuszczową i kostną, również wyłącza układy, które zużywają dużo glukozy: odpornościowy i rozrodczy, łatwiej jest zachorować, pojawiają się kłopoty z cyklem i inne problemy.
Wysoki kortyzol również sprawia, że większa część jedzenia magazynuje się w ciele w postaci tłuszczu, potrzebnego dla syntezy glukozy, i nie pozwala innym układom zużywać te pokłady energii.
Wydzielane przez trzecią warstwę androgeny mogą być odpowiedzialne za nawrót trądziku, wypadanie włosów.
Przy problemach z tarczycą, objawy, jednym z których są obrzęki, mogą się nasilić w odpowiedzi na przedłużający się stres.
Dalej w karuzeli
Kasiu kochana, dziękuje za te słowa , tak właśnie się czuje jak piszesz, mam wyrzuty sumienia ciesząc się , uśmiechając . Ale mam tez ogrom współczucia dla tych biednych ludzi. Trzeba żyć normalnie , ale to trudne . Ściskam z całych sił
jeszcze będzie dobrze, a na razie bardzo ważne nie wyniszczać swojej psychiki. Bardzo Ci, dziękuję, kochana za empatię i pomoc!
jesteś wspaniała, dziękujemy
dziękuję!
Dziękuję Kasiu za ten post.
@summer__spirit