

Niby oczywiste, że negatywne emocje mają negatywny wpływ na wygląd, ale jak to dokładnie działa?
Poprzez pogorszenie postawy, o tym było w poprzednim poście, oraz poprzez aktywację tak zwanych mięśni obniżaczy na samej twarzy.
Mięśnie mimiczne dzielą się na dźwigacze i obniżacze. Czyli, na przykład, mięśnie jarzmowe odpowiadają za podnoszenie kącików ust, a mięśnie trójkątne za ich opuszczanie.
Kiedy ich praca jest zrównoważona, kąciki są delikatnie podniesione w stanie spokoju. Jeśli jednak przez dłuższy czas czujemy niepokój, smutek, złość, niezadowolenie, w obniżaczach zbiera się napięcie i sprawia, że usta wyginają się w podkówkę, wewnętrzne kąciki brwi zsuwają się i zjeżdżają w dół, opadają policzki, tworzą się zmarszczki marionetki.
W końcu następuje czas, kiedy w stanie spokoju obniżacze już nie potrafią samodzielnie się rozluźnić i kontynuują ciągnąć twarz w dół.
Własnych mięśni nie da się oszukać, będą reagować na nasz stan emocjonalny, chcemy tego czy nie. Dlatego oczekując szybszych efektów od ćwiczeń i masaży powinniśmy najpierw zmienić podejście.
Zdenerwowanie i obsesyjne sprawdzanie, czy już wyglądamy 10 lat młodziej niż wczoraj tylko spowalnia efekty, tak samo jak robią to tłumione emocje z powodu trudnej sytuacji w związku, w pracy, w domu, spowalnia je brak wystarczającego odpoczynku.
Nasze zdrowie psychiczne jest wypisane na twarzy.
Im z większą miłością traktujemy nasz organizm, biorąc na poważnie jego zapotrzebowanie w przeżywaniu i rozładowywaniu złych emocji i doświadczaniu dobrych, odpoczynku, ruchu, wodzie, zbalansowanej diecie, tym dłużej odwdzięczać się będzie młodym wyglądem i sprawnością, tym szybciej osiągniemy wymarzone efekty od masowania się.
Więcej o pracy mięśni mimicznych można się dowiedzieć z mojej książki, która 13go pojawi się w sklepach, a na razie są ostatnie dni przedsprzedaży ze zniżką. Link w bio
Tak, nawet bez naukowego podłoża zgadzam się że emocje i doświadczenia rysują mimikę twarzy. Czasem tą nieszczesliwisc aż widać na jakiejś twarzy!
niestety tak, i żaden wypełniacz tego nie wypełni
Przyszłam tu od @elajza książka już w koszyku
Jak ja się z tym zgadzam! O ile pewnie wszyscy różnimy się tym, jak bardzo po nas widać nasz stan psychiczny, o tyle w ekstremalnych sytuacjach jest to już bardzo widoczne. Świetny temat do dyskusji
@psychologia.pozytywna dziękuję bardzo!