
Na twarzy mamy mięśnie dźwigacze i obniżacze – ale nie wystarczy wzmocnić jedne i wyłączyć drugie, żeby wyglądać na pogodną.
Mięśnie, które ciągną kąciki ust i brwi w dół, nie robią tego „ze złośliwości”. Są napięte, bo reszta ciała jest napięta: brzuśce czołowe strefa kapturowa mięśnie żucia mięsień szeroki szyi podpotylica dno miednicy przepona stopy
Smutek na twarzy to nie tylko emocja – to wzorzec utrzymywany w całym ciele.
Zaciskanie zębów, spinanie karku, napięcie w brzuchu i pośladkach. Co czujesz? “Nie czuję nic. Powiedz, co mam ćwiczyć?”
Im mocniej próbujesz siebie „naprawić” ćwiczeniami czy botoksem, tym bardziej się spinasz, czasami w najbardziej nieoczekiwanych miejscach. To nie „zły mięsień”, który trzeba unieruchomić. To wołanie ciała o uwagę. O powrót do oddechu. Do pionu. Do siebie. Nie garbimy się bez powodu, spłycony oddech pomaga nie czuć i to poprzez oddech przywracamy sobie czucie i kontakt z własnym ciałem i twarzą.
Na wyjazdowych warsztatach 5-8 czerwca będzie dużo oddechu, więcej informacji o nim w bio.
Robisz ćwiczenia oddechowe?
A kiedy kurs na bruzdy nosowo wargowe? Czy już jest taki? 🙂
jest w trakcie ostatnich przygotowań, niedługo zacznę o nim mówić
czekam
Piękny wpis, Kasiu!
dziękuję!
Ja właśnie mam problem z oddychaniem i czasem zapominam jak robię jakiś wysiłek
@jagapirog
Mój problem to nie smutny, ale zły, agresywny wyraz twarzy ile bym się nie uśmiechała to i tak wyglądam jakbym była zła już nie wiem jak ma ćwiczyć mięśnie twarzy żeby to poprawić