fbpx
Retreat Facefitness z jazdą konno
5-8 listopada 2026

Kolagen nazywają białkiem młodości, za wszelką cenę staramy się go pobudzić, ...

Kolagen nazywają białkiem młodości, za wszelką cenę staramy się go pobudzić, uaktywnić, wypić, wkłuć, wsmarować, żeby skóra pozostawała jędrna jak najdłużej.

Oczywiście, proces starzenia się nie opiera się na samym kolagenie i jego stopniowy zanik nie jest przyczyną wszystkich zmian, pojawiających się na twarzy z wiekiem. Niemniej jednak ważnym jest wspomagać syntezę kolagenu i chronić już wytworzone włókna, żeby zachować młody wygląd.

Proces syntezy kolagenu czy to z aminokwasów, które ciało dostało w postaci jedzenia czy peptydów z suplementów, wymaga sporo energii i zasobów.

Enzymy dla swojej pełnej aktywności potrzebują żelaza, żelazo swoją drogą potrzebuje wit. C, wit. grupy B i miedzi.

Niedobory białka, żelaza, przewlekłe zapalenia, zaburzenia trawienia, obniżona kwasowość żołądka sprawiają, że ciału jest trudniej wchłonąć dostarczane składniki oraz tworzyć nowe włókna kolagenowe.

Dlatego przed suplementacją zawsze robimy badania, żeby pomóc sobie w najlepszy możliwy sposób i nie marnować produkt. Sprawdzamy niedobory, i w razie podejrzeń żołądek, jelita, trzustkę.

Kolagen warto brać 3 miesięcznym kursem 2 razy na rok, poprzedzić minerałami: krzem, cynk, miedź, mangan. Koniecznie razem z wit.C. Nie więcej niż 10g, godzinę przed posiłkiem.

Efekt na skórze zobaczymy nie wcześniej niż za 3 miesiące, albo później, jeżeli ciało potrzebuje zasobów dla organów wewnętrznych, mięśni, ścianek jelit. Nie odbierajmy tego źle, dla niego uroda jest ostania na liście priorytetów, ciało chce dobrze funkcjonować, a dzięki temu zawsze będzie również wyglądało lepiej.

Żeby spowolnić niszczenie się kolagenu, warto ograniczyć cukier i zadbać o zbilansowaną dietę, dbać o ochronę UV, rzucić palenie i wypracować swoją metodę na obniżanie poziomu stresu.

W stories znajdziecie dodatkowe informacje, no i jak macie pytania, śmiało piszcie.

Instagram @face_fit_coach

Komentarze do posta:

  1. Warto dodać, że alkohol jest wrogiem kolagenu, więc jeśli chcemy wyglądać długo pięknie i młodo lepiej zrezygnować z "lampki wina do obiadu/wieczorem/co weekend" i pić go naprawdę okazjonalnie albo najlepiej w ogóle.

    1. z kolagenem w tym przypadku jest nawet jeszcze ciekawiej, bo picie alkoholu akurat zwiększa jego produkcję. Tylko że to wcale nie jest powód do radości. Bo w zdrowiu i wyglądzie zawsze chodzi o jakość, nie ilość. Tu mamy do czynienia z patologicznym rozwojem: zwłóknieniami, nierównościami, problemami krążenia, zmniejsza się też koncentracja karotenoidów, czyli obniża się odporność antyoksydacyjna, mogą też poszerzać się i pękać naczynka. Alkohol zaburza pracę systemu limfatycznego. Zdecydowanie jestem za tym, żeby z niego zrezygnować i gorąco was popieram, dziewczyny.

    1. ta odpowiedz nie byla atakiem. Po prostu nie chcialabym sobie piciem kolagenu krzywdy zrobic albo wydawać kase na cos co nie przynosi efektow. I zastanawiam sie na ile to oparte na dowodach naukowych, na ile na trend na instagramie. Pilas? Działa u Ciebie? Pozdrowienia!

    2. jest już sporo badań potwierdzających efektywność, ten post pisałam w oparciu na nie. Picie kolagenu działa przy spełnieniu wszystkich warunków: najpierw trzeba zadbać o niedobory, inaczej organizm nie będzie w stanie wykorzystać te aminokwasy do budowy włókien kolagenowych, bo po prostu będzie mu brakować składników. No i jedno nie wyklucza drugiego w sensie zadbania o dietę: najlepiej od tego zacząć, bo dostarczanie sobie białka głównie poprzez suplementy to bardzo drogi pomysł.

    3. nie odebralam tego jako atak. Co do działania to działa i to bardzo dobrze :). Ja najpierw brałam co drugi dzien 2500mg i wystarczalo. Ale tak ok 38lat musialam zwiekszyc dawkę do 5000mg dziennie, inaczej nie działał już na skórę :(. Tylko ja nie jem miesa i ryb i chyba ta dieta ma jednak znaczenie. Dlatego tez wprowadziłam do diety kolagen rybi.

  2. @daria___glowacka jest już sporo badań potwierdzających efektywność, ten post pisałam w oparciu na nie. Picie kolagenu działa przy spełnieniu wszystkich warunków: najpierw trzeba zadbać o niedobory, inaczej organizm nie będzie w stanie wykorzystać te aminokwasy do budowy włókien kolagenowych, bo po prostu będzie mu brakować składników. No i jedno nie wyklucza drugiego w sensie zadbania o dietę: najlepiej od tego zacząć, bo dostarczanie sobie białka głównie poprzez suplementy to bardzo drogi pomysł.

  3. @daria___glowacka nie odebralam tego jako atak. Co do działania to działa i to bardzo dobrze :). Ja najpierw brałam co drugi dzien 2500mg i wystarczalo. Ale tak ok 38lat musialam zwiekszyc dawkę do 5000mg dziennie, inaczej nie działał już na skórę :(. Tylko ja nie jem miesa i ryb i chyba ta dieta ma jednak znaczenie. Dlatego tez wprowadziłam do diety kolagen rybi.

linkedin facebook pinterest youtube rss twitter instagram facebook-blank rss-blank linkedin-blank pinterest youtube twitter instagram