
Kobiety są znacznie bardziej narażone na chorobę zwyrodnieniową stawów biodrowych niż mężczyźni. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu: osobliwości naszej anatomii - szersza miednica i płytsze panewki. Menopauza: spadek poziomu estrogenów negatywnie wpływa na nawodnienie i regenerację chrząstki oraz gęstość kości.
Ale na główny powód, dla którego przedwcześnie niszczy się chrząstka stawowa, wpływ mamy: jest to biomechanika chodu zaburzona przykładowo, regularnym noszeniem obcasów, co pogłębia przodopochylenie lub nawykowym bujaniem biodrami.
Miednica nie jest sztywnym klockiem. Przy każdym kroku rotuje się wokół osi, a nie wyskakuje w bok. Jak to osiągnąć?
Po pierwsze: nie przenoś ciężaru do przodu i nie stawiaj kroków tak, jakbyś chciała wbijać piętami gwoździe. W ten sposób przeciążasz piętę i rozcięgno podeszwowe. Odpychaj ziemię od siebie paluchem tylnej nogi.
Po drugie: nie krzyżuj nóg! Może dojść do skręcenia kostki, uszkodzenia obrąbka stawowego, bólu, przeskakiwania, zablokowania się stawu.
Po trzecie: zdejmij buty, które podnoszą Ci piętę, obciążają lędźwie i ściągają palce razem!
Kup sobie barefooty, w których Twoja stopa będzie miała miejsce na wszystkie palce, a miednica nie będzie przesuwała się do przodu. Czasy, kiedy barefooty były brzydkie, już dawno minęły. Ja mam przepiękne Belenki z @minimal_step
Więcej informacji znajdziesz w zapisanych stories “Chód” u @face_fit_coach
Kiedyś było takie powiedzenie "once you go mac, you never come back". Powinno być podobne powiedzenie o barefootach, nie wiem, "once you go barefoot, you always want to feel good" albo coś w ten deseń 🙂
Nigdy nie lubiłam obcasów, bo zawsze koszmarnie bolały mnie w nich stopy, nogi, z czasem całe ciało... Mimo tego regularnie słyszałam teksty typu "a mnie to jest niewygodnie w płaskich butach i najchętniej chodziłabym ciągle w wysokich obcasach" i miałam zawsze rozkminę, jak to możliwe. Do dziś nie wiem. Niby do wszystkiego się można przyzwyczaić, ale ja jednak do pewnych rzeczy nie umiem.