
Czasami proszę mojego chłopaka, żeby pomógł mi z założeniem bransoletki, bo lubię uczucie, które mam, kiedy to robi. Ale… bez problemu mogę sobie poradzić sama, bo moja hipermobilna dłoń jest jak wąż i składa się na pół. Jeśli masz podobnie, musisz wiedzieć, jak bezpiecznie korzystać z tej super umiejętności. Bo nadmierna giętkość ma swój koszt – płacisz za nią bólem w kciukach, nadgarstkach i całym ciele. Problem nie dotyczy tylko dłoni, po nich są po prostu najłatwiej widoczne objawy. Jeśli Twoja skóra jest jedwabista, niemal przezroczysta, rozciągliwa – możesz na niej rysować paznokciem serduszka, które są widoczne nawet kilka minut później – to musisz zwrócić na to uwagę. Najbardziej nadwyrężają dłonie codzienne ruchy, wykonywane poza zdrowym zakresem stawów.
Nie noszę bransoletek i nie mam tego problemu 😉
Złamałaś system 😀
Moment, to nie jest tak, że to normalne? Potrafię też wygiąć kciuk do tytu, żeby dotknąć nim nadgarstka. Ale ogólnie jestem sztywna jak deska i nic mnie nie boli. Czy to jest hipermobilność?
Jednym z częstych objawów hipermobilności paradoksalnie jest sztywność w ciele, bo organizm próbuje się zabezpieczyć. Wiedząc, że nie masz najlepszej kontroli nad ruchem, ogranicza ruch, ale stawy są wciąż hipermobilne
Hipermobilność... znam to
Witaj w klubie 🙂
A człowiek myśli, że jak będzie robił ćwiczenia na swoje 100% możliwości, to będzie dobrze, a potem okazuje się, że przez swoją hipermobilność łapie kontuzję za kontuzją (w basenie też)
Niestety... nauka kontrolowania zakresów jest dla nas najważniejsza
Oesu a ja pół życia męczyłam modelki, żeby zgięły kciuk do środka i założyły bransoletkę. Obserwuje Twoje rolki i kurde ta moja hipermobilność jest jakoś niesamowicie wybiórcza. Nie da się nie mieć hipermobilinosci i tak zginąć kciuk? Właśnie walczę z jakimś przeciążeniem ręki w obrębie krótkiego prostownika kciuka.
Tyle wspaniałych tematów poruszyłaś w jednym komentarzu! Często mając pewne cechy myślimy, że każdy tak ma. Ale jeśli dłoń ma normalne zakresy ruchu, zaginanie kciuka do środka nie powinno być możliwe. I tak naprawdę, mimo że możemy, też nie powinniśmy tak robić. Hipermobilność zawsze jest wybiórcza, dlatego tak ciężko jest o diagnozę, bo objawów jest milion i każdy ma swój zestaw. Sztywność jest mega częstym objawem, bo jest strategią obronną, dlatego ta nazwa jest nie do końca dobra, kojarzy nam się z człowiekiem-gumą, a to wcale nie musi tak wyglądać