
Codzienne masowanie nie zapewni Ci gładkiej i uniesionej twarzy bez obrzęków.
Ale holistyczny trening całego ciała, który pomaga Ci dbać o pion tak, żeby stopy, miednica, klatka i głowa były w jednej linii - tak. Balans ciała + praca z mięśniami żucia i językiem + masaż twarzy = efekt, którego szukasz.
Nie masz nadreaktywnych mięśni. Po prostu nie szukasz przyczyn, dlaczego się napinają.
Żaden mięsień nie napina się, bo tak. Każde napięcie - czy to w żwaczach, czy w barkach - jest reakcją, skutkiem. Znajdź przyczynę: zwróć uwagę na drożność nosa, zgryz, ustawienie języka, ustawienie głowy, poziom stresu, zamiast sięgać od razu po botoks. Toksyna nie jest rozwiązaniem - jedynie czasowo zmniejsza objawy.
Szukasz dziury w całym. Nikt nie jest idealny.
To normalne mieć dynamiczne zmarszczki pod oczami czy przy ustach podczas uśmiechania się - osłabianie mimiki sprawia, że wyglądasz dziwnie. Dołeczek w brodzie to norma. Twarz nie jest idealnie gładka, zwłaszcza kiedy pochylamy się w dół. Każda twarz jest ciut asymetryczna, nikt nie wygląda doskonale pod każdym kątem. Odpuść sobie panikę i gonitwę za ideałem.
Mylisz upiększanie się z dbaniem o siebie.
Różnica jest prosta, wszystko, co poprawia zdrowie, to dbanie o siebie: ćwiczenia, spacery, masaże, pielęgnacja, jakościowe jedzenie, sen, czas z bliskimi, obcowanie z przyrodą, regularne badania, czytanie. Upiększanie się to: paznokcie, fryzury, depilacja, makijaż, zabiegi medycyny estetycznej, stylizacja. Upiększanie się nie jest złe, ale mylenie tych pojęć jest szkodliwe. Malować się możesz, ale nie musisz - ale dobrze spać powinnaś. Im dłużej odkładasz ćwiczenia i ustabilizowanie trybu życia, tym trudniej naprawiać konsekwencje.
Unikasz odpowiedzialności.
Nie rzucaj się na nowości. Twarz masz jedną. Czytaj, analizuj, pytaj. Nie rób zabiegów, których działania nie rozumiesz. Szukaj pełnej wiedzy o powikłaniach. Nie kieruj się zasadą “więcej”, “wcześniej” czy “bo mogę sobie pozwolić”. Zabierz siebie na mini wakacje czy dobrą kolację, wyśpij się, efekt będzie lepszy.
Po więcej informacji zapraszam do moich zapisanych stories.
Świetne. Od czego zacząć szukanie przyczyn wiecznie napiętego i bolącego barku ?
najlepiej przeanalizować całą postawę: ustawienie stóp, miednicy (czy jest przechylona, zrotowana), klatki, jak wygląda kompensacja, w wyniku której bark się napina, jakie nawyki i wymuszone pozycje pogarszają sytuację, jak wygląda wzorzec oddechu… problem nie jest w barku, jeśli nie było bezpośredniego urazu w tym obszarze, bark najprawdopodobniej kompensuje zaburzenie balansu z dołu. Mogę pomóc z taką analizą na konsultacji
To jest tak mądre i ważne!
dziękuję bardzo
Co Pani myśli o zabiegu z wykorzystaniem osocza? Mam 35 lat, blizny potrądzikowe i usilnie mnie zachęcano do tego zabiegu, ale nic o nim nie wiem...
Amen jaki dobry opis, chyba aż zapiszę, żeby sobie co jakiś czas wrócić
@kat.czyz dziękuję bardzo, cieszę się, że się spodobał